Komentarze (9)
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta W skrócie: ani nie jest to oficjalny termin, został ukuty przez kogoś kto faktycznie badał osoby uczestniczące w incydencie, zaś sama sympatia do napastników była prawdopodobnie w dużej mierze konsekwencją kompletnie nieprofesjonalnego podejścia szwedzkich służb i tego, że zakładnicy nie do końca chcieli rosyjskiego sposobu radzenia sobie z sytuacjami z zakładnikami.
Sam mechanizm oczywiście w pewnym sensie istnieje i ma solidne podłoże naukowe, ale sytuacja ze Sztokholmu jest nie do końca najlepszym przykładem
@SciBearMonky mi nie chodzi o marudzenie. po prostu pomyślałem, że może tutaj chodzi o powiedzenie w stylu "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki", ktrórego faktycznie ludzie dość często nie kumają albo "kończ waść, wstydu oszczędź" ¯\_(ツ)_/¯ no ale według mnie ludzie z grubsza kumają o co chodzi w syndromie sztokholmskim.
Zaloguj się aby komentować

