Komentarze (10)

Ozempic zabił ruch ciałopozytywniści. I bardzo dobrze. Nie powinno być przyzwolenia na robienie z choroby jaką jest otyłość stylu życia/mody.

@Majestic12 inna sprawa, że Ozempic to droga na skróty, bez zmiany stylu życia zadziała jak diety cud - najpierw spadek kilogramów, po odstawieniu efekt jojo

@Vampiress

Rzecz w tym, że te leki można brać przewlekle. Ja jadę na Mounjaro (takie mocniejsze). I jeżeli miałbym znowu zacząć tyć to będę chciał pozostać na tym donkonca życia.

@Vampiress


Bo ja wiem?


Popatrz na to z strony: jedzenie kosztuje (na tych lekach faktycznie je się dużo mniej). Leczenie chorób powodowanych przez otyłość to też ogromne koszta: nadciśnienie, udary, cukrzyca, zawały, etc.


Ja wiem, że najłatwiej powiedzieć "jedz mniej tłusta świnio", ale to tak nie wygląda, że powiesz i zadziała. Gdyby tak było to nie byłoby alkoholików, palaczy itp.


W osobnym wpisie za kilka miesięcy podzielę się historia mojego życia i mojej otyłości, operacji bariatrycznej oraz efektami zażywania mounjaro. Teraz za wcześnie na takie teksty.


Póki co płacę z własnej kieszeni i jestem bardzo zadowolony z działania. To już nawet nie mówię o samym chudnięciu, bo to oczywiste, ale o psychiczne samopoczucie: jest rewelacyjne, nie czuje głodu, nie czuje przygnębienia jak wcześniej (wcześniej gdy coś zjadłem to miałem doła, a jak nie zjadłem to byłem szybko głodny 3h, a tylko jedzenie dawało mi spokój).


PS. Patent na ozempic wygasa w Europie w 2031, w Kanadzie, Chinach, Indiach już wygasł. Jak w Europie wygaśnie to może ceny spadną. Jakby nie patrzeć to te leki są prawdziwą rewolucją w leczeniu otyłości. W UK nawet chyba mają przepisywać otyłym przez lekarzy rodzinnych, bo taniej wyjdzie ich NHS płacić za ozemic niż płacić za leczenie powikłań otyłości.


PS.2. otyłość sama w sobie już jest przesłanką medyczną. W założeniach miało być dla cukrzyków, ale zaskoczyło u otyłych.

@Majestic12 znaczy się ją to wszystko wiem, tylko nie chodziło mi o osoby, które już się plasują w BMI otyłość, które mają problemy hormonalne utrudniające odchudzanie, a o jakieś Grażynki z nadwagą 5 kg, którym wystarczyłoby zmienić lekko dietę i ruszać się po pracy, ale naoglądały się na tiktoku filmików typu "Kardaszianka schudła na tym leku 21.37 kg, ZOBACZ JAK" i już chcą lecieć po Ozempic. Wiesz, mi chodzi o taki typ bab, co to zawsze gotowy przetestować nową popularną dietę cud, siedzi na tej diecie dwa tygodnie i je tylko wywar z brukwi, a potem wraca do dawnych nawyków i zero refleksji, dlaczego kolejna dieta znowu działała i takiej myśli "a może by skorzystać z wiedzy dostępnej w necie przy szukaniu odpowiedniej diety i aktywności fizycznej?"

@Vampiress

Gdybym mógł to obsypanym wiadrem piorunów Twój wpis.

Też mnie irytuje, że osoby z lekka nadwagą siegają po te leki. To nie jest sposób na walkę z kilkoma kilogramami. To powinno być dla osób z dużym BMI. Nawet w UK już zaczęli przepisywać otyłym z BMI 40, którzy mają dodatkowo choroby współistniejące.

Jeżeli kobieta z +5kg chce użyć ozempic to nie tędy droga.

@fisti

Wiesz, jeżeli to byłaby kwestia tylko nawyków to bym nawet na ozemoicu wcinał czipsy wieczorem bo smaczne


Ja lubię jeść, ale też dużo szybciej zaczynałem przez całe zycie odczuwać głód.


Całe życie myślałem, że moja otyłość to tylko kwestia "smaków": że lubię, że sprawia mi to przyjemność.


Ale jak teraz na mounjaro nie mam smaków (mimo, że wiem iż biadek smaczny) to teraz:

  1. Prawie w ogóle nie czuje głodu. Niesamowite uczucie.

  2. Nie ciągnie mnie do jedzenia.

  3. Jak zjem to od razu czuje sytość.

Wiem do czego zmierzasz: że żarciem dawałem sobie kopa endorfin/serotoniny itp.; qle teraz zaczynam się skłaniać ku temu, że nie do końca to musi być całą prawda. Jest całkiem możliwe, że coś z moim organizmem pod względem odczuwania głodu było nie tak.


Ps. Od lat unikam słodkości i fastood.


Póki co obserwuje swoje łaknienie i za kilka miesięcy dam relacje.

@Majestic12 no właśnie pytałem z ciekawości. Nie chciałem nic sugerować.

Sam mam podobne problemy. Cała rodzina od strony mamy była otyła i wszyscy umarli przedwcześnie na zawały serca/udary mózgu. Mama bierze iniekcje, ale nie mounjuro (nie pamiętam teraz nazwy) i w końcu chudnie. Ja wiem, że zajadam emocje i stres. Jem bardzo szybko i nie odczuwam sytości. Lubię, kiedy jedzenie jest bardzo gorące lub bardzo zimne, wtedy je czuję. Nie lubię słodyczy. Mam problemy hormonalne, przysadka mózgowa nie działa prawidłowo (wiązanie testosteronu), tarczyca też, i jeszcze insulinooporność. Podobnie, dość szybko wydaje mi się, że odczuwam głód. Jak już jestem głodny, to jestem okropnie głodny i nie do wytrzymania, wręcz agresywny, uszczypliwy.

Jestem ciekawy, co jeszcze zaobserwujesz :)

Zaloguj się aby komentować