Komentarze (13)

@winiucho no zimne palce to te rurki na tej rurze pionowej. Mają za zadanie skraplać pary te o mniejszej lotności i je cofać do deflegmatora, tam znowu się grzeją i znowu idą do góry i znowu się skraplają na tych zimnych palcach.

Ogólnie to działa bo dlaczego by nie, ale jest trudne w regulacji i łatwo się "destabilizuje". Najlepiej kupić coś działającego na zasadzie LM jak aabratek, Nixon czy UFO.


Druga sprawa, że u nas jest a przynajmniej była jakaś chora szkoła robienia odstojników w destylatorach i bardzo często mało profesjonalni producenci ale dobrzy handlarze wpierdalali zimne palce+ 3 odstojniki np. no bo jak ktoś się nie zna to zobaczył, że czegoś jest więcej o dużo rureczek to na pewno dobre musi być

@winiucho druga sprawa to ta dodatkowa przyczepiona rura, jak mniemam jest to filtr węglowy, z chłodnicy kapie Ci destylat na filtr węglowy i się tam filtruje. Jakbyś miał dobre graty to byś nie musiał tego używać

@winiucho ja zawsze wolałem destylację prosta pot-still, smakówki robić czy to z owocu czy z kukurydzy np. a najbardziej to rum lubiłem robić.


Ale to stare dzieje, w razie wojny bym mógł do tego wrócić żeby mieć walutę, ale tak to nie zamierzam

@cebulaZrosolu Mam na wsi pot-stila z kolumną i dwoma odstojnikami. Wychodzi mi z niego jakieś 70% zdradzieckiej substancji. Super do nalewek, a ojciec robi bourbon. Już któryś rok stoi, bo ojciec jeszcze ma, ja nie pije, a to kupa roboty jest :p

Zaloguj się aby komentować