Komentarze (23)

@Konnabialymrycerzu @potato_fairy @Rudolf Wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim? Jak byłem młody i pykałem sobie w twierdzę to to wszystko było takie łatwe. Ostatnio zacząłem znów grać i utknąłem na ataku na zamek wieprza. Pamiętam taktykę jaką stosowałem w tamtym czasie, ale teraz to nie działa...


Brałem grupkę kuszników i z jak najdalszej odległości oznaczałem obszar do ostrzału wieży, jak pospadali wszyscy łucznicy to wtedy wjazd na zamek robiłem... Macie sposób inny, lepszy?

@Wikariush Dwa największe szoki to jak z ziomkami odpaliliśmy Shenmue na makaronie a potem GTA3 na plejce2. Nic później już nie zrobiło na mnie takiego wrażenia.

@Jim_Morrison zabrzmię teraz jak boomer ale osobiście mnie powalił taki tytuł jak "spear of destiny" a później niezły mindfuck miałem przy "bushido blade". Jeszcze spore wrażenie zrobiła na mnie gra na automatach w Tivoli. Tytułu nie pamiętam ale sterowało się czołgiem i nadupcało bitwy w mieście. No i jakby nie patrzeć to "Phantasmagoria" też zryła mi dobrze beret. xD

@JesteDiplodokie Nie zabrzmisz, przynajmniej dla mnie bo moim pierwszym sprzętem w wieku 6 lat był Atari 2600 i gra Pong. W sumie to zmieniam zdanie i to był właśnie największy szok - dwie kreski i kwadrat i sam fakt, że dało się tym sterować p:

@Iomi_Ricordo Moi starsi byli na jakimś wyjeździe rekreacyjnym a my z ziomami wzięliśmy wolne od szkoły i łoiliśmy przez tydzień zjarani dzień w dzień w Metropolis Street Racer, Nba 2K i właśnie w Shenmue. Jaja były bo nie wiedzieliśmy, że to gra na 2 CD a kolo ze sklepu nagrał nam tylko pierwszą płytę i się wkurwiliśmy bo giera urwała się późnym wieczorem ale luz bo rano mieliśmy już drugą hehe. Kiedyś to było, tera to ni ma.

Zaloguj się aby komentować