Komentarze (11)

Też żałuję. Pierun


Przyznam się, że że którego razu wracając ekipą z baru znaleźliśmy taka jedna u mnie w miescie.


Tylko, że miała jeszcze korbę z pedałami (jak w rowerze) dzięki czemu można było się jeszcze obracać wokół wlasnej osi cały czas kontrolując łyżkę.


Ale było zabawy, ale no najebanemu ciężko było to skoordynować

najebanemu ciężko było to skoordynować


@vealen nie dziwota, na placu brygadzista, kierownik budowy, inwestor i tylko jeden bidny koparkowy nie wie kogo słuchać xD

@Okrupnik mam takie dwie w okolicy. Nienajlepsze zabawka, trzeba być w maire dużym i silnym żeby to obslugiwac, a dzieci rzadko takie są

Zaloguj się aby komentować