Halooo, jest tu kto? Dzień dobry, wracam do was (zasięg max 3 osoby) z nowym daily content. Po jakże uwielbianą przez was seria wpisów z wyjazdu, czas znowu zrobić sobie pamiętnik na hejto tym razem z mniej fascynującej sytuacji. Otóż od sierpnia rok temu mam problem z kolanem, odstawiłem wtedy rower, zima przestałem już robić jakiekolwiek ćwiczenia na nogi. W styczniu rozpocząłem diagnostykę ( w sama porę po pół roku) i tak to zeszło, że dwa dni temu miałem operację. Pęknięcie łąkotki w dwóch miejscach+ szycie ACL. Jakże traumatyczne były dla mnie ostatnie dni.. Zaczynając od tego, że jako osoba zmagająca się z problemami gastrycznymi na codzien stres je tylko podkręca :)) ostatni dzień przed i po operacji spałem łącznie 5 godzin, dostałem zalecenie od anestezjologa na konsultacji, że nam zjawić się na morfologię w dzień zabiegu na godzinę 7 rano, otóż że miałem do tego szpitala łącznie 200km wstaliśmy z dziewczyną o 4 rano żeby tam jechać a na miejscu dowiedziałem się, że lekarz nie wystawił skierowania XDD ( MOJ BŁĄD MOGLEM DOPYTAĆ) Z drugiej strony, ja nie chodzę zbytnio po lekarzach więc nie mam wiedzy, mi jak lekarz mówi przyjedź to dla mnie oczywiste jest to że mają to w systemie... Otóż nie tym razem cały szpital wiedział że przyjechaliśmy bo każdego po kolei pytaliśmy co zrobić xD o dziwo panie były bardzo miłe i chciały pomóc. Pojechałem tam oczywiście na czczo i jakie było moje zdziwienie jak się okazało, że kanapka zjedzona dzień wcześniej o 21 była moim ostatnim posiłkiem na następne 27 godzin..zostałem przyjęty na oddział chirurgii i dopiero wtedy została mi zrobiona morfologią, oczywiście w tym czasie już zdążyliśmy 10000 razy wziąć pod uwagę że nie zrobią mi jej tego dnia i nie będę miał zabiegu etc.. na sali wylądowałem w mega fajnym towarzystwie, byłem bardzo zaskoczony wręcz. Miłe chłopy. Nie wiem czego się bałem bardziej, znieczulenie w kręgosłup czy bólu po operacji. Jak się okazało, znieczulenie nie takie straszne w porównaniu do bólu po :), bałem się znieczulenia bo jednak igła w kręgosłup a, że się nie ma pojęcia o tym to brałem pod uwagę że coś pójdzie nie tak i nie będę chodził czy coś.. na operację były dwa założenia, poprosić żeby uśpili mnie i ZA ŻADNYM SKARBEM NIE PATRZEC NA EKRAN, nie zgadniecie ale dwie godziny byłem w pełni świadomy podczas zabiegu i większość czasu oglądałem jak mi grzebią w kolanie. Ekipa która mnie operowała to jakiś inny lewel, normalnie jak się idzie do lekarza to jest dosyć oficjalnie. W tym przypadku wszyscy praktycznie byli dosyć młodzi (35 lat około średnia). Żartowalismy ze sobą na początku, aż dostałem reprymendę od pani jakiejś że już muszę być cicho bo będę przeszkadzał lekarzom ( posłuchałem się i nie odzywałem się już praktycznie do końca ,uwierzcie dla mnie to nie łatwe, natomiast ci dwaj lekarze bajera w najlepsze, myślę że to dlatego żeby rozładować emocje ,chyba).Pierwsze godziny po operacji to był dramat, bezwład w nogach zupełny, poczucie że chce się zrobić siku ale bez szans, że zrobię to do kaczki, w dodatku że była ze mną młoda pielęgniarka, po próbie zrobienia tego normalnie do toalety przeprosilem się z kaczką :). Operacja przebiegła pomyślnie, od razu czułem mimo znieczulenie że noga jest sztywniejsza niż przed zabiegiem dzięki zszyciu. Jutro opiszę pierwszy dzień po, pozdrawiam. #szpital #operacja #truestory #pracaspawaczamnieprzeistacza ( bo uraz jest wynikową pracy)

f7336563-7656-4785-ab2b-22850b9cc08e
972f253a-1688-4d4b-b29d-f4b41c81080f

Komentarze (18)

@nobodys ajjj, chyba miałeś większe opuchnięcie skoro dwa drenaże.. jak po czasie? Ja się boje trochę, że zdziadzieje bo będę się cykal robić cokolwiek żeby nie rozwalić kolana

@Jestem_bart Najlepiej grzecznie się słuchać zaleceń lekarza a w dalszym stopniu fizjoterapeuty (warto wybrać się chociaż na kilka wizyt). Raczej będą to takie niewinne ćwiczenia jak podciąganie nogi do góry z gumą itd.


Ja najgorzej wspominam niektóre noce, kiedy w ortezie musiałem mieć przez jakiś czas praktycznie wyprostowaną nogę i pojawiały się okropne bóle. Ketonal pomagał, ale nadal uczucie 2/10 (a może za mało go ćpałem).


Z takich pro tipów to polecam robienie sobie samemu zastrzyków jeżeli też musisz (a pewnie musisz przeciwzakrzepowe). Ah, no i dodatkowy pro tip, staraj się unikać miejsc gdzie możesz przez przypadek wykonać nagły ruch nogą. Ja miałem przez taką sytuację pewne nieprzyjemności (usiadłem na końcu ławki i podczas wstawania musiałem się nagle mocniej zaprzeć nogą.. dłuższa historia)

6c78545e-69f2-4329-87b2-0fb3f368d1e9

@nobodys fajny protip na strzykawkę!! Moja dziewczyna mi je robi, więc z tym mam dobrze. Już szukam rehabilitacji i fizjo , w środę za tydzień mam pierwsza kontrolę i dopytam kiedy mogę zacząć ćwiczyć:) pozdrawiam. Ogólnie już dziś coś zacząłem ją podnosić

Wiem co czujesz, bo też dostałem raz znieczulenie w kręgosłup i równie mocno nie byłem w stanie się potem odlać, chociaż myślałem że mnie rozerwie.

Było dość ciemno, a kaczki do sikania nigdy wcześniej nie miałem w ręku. Jak w końcu mi znieczulenie zeszło z mięśni, które regulują pęcherz, to sobie wziąłem kaczkę i wylałem się prosto na łóżko Okazało się, że kaczka ma zatyczkę, które wtedy nie zdjąłem, a czucia na końcu jeszcze nie było


Żeby dopełnić dzieła, jakiś czas sobie tak leżałem, ale że noc a ja sam w pokoju, to nie było za bardzo kogo zawołać, to uznałem że już coś tam czuję te nogi, to przekulam się jakoś do toalety, wysikam normalnie i opłukam bo jednak nie pachnę fiołkami.

I wtedy poczułem siłę znieczulenia drugi raz, bo najbardziej bolały mnie ręce i łeb po spadnięciu z łóżka. Gruchnąłem tak, że przybiegły dwie pielęgniarki i zebrałem jedną z ciekawszych opierdolek w życiu, fartem że nóg nie połamałem, ale przynajmniej mi łóżko przewinęły i pokazały jak działa kaczka

@Jestem_bart Co śmieszne, na dziale ze mną leżał kolega, który miał tę samą operację tuż po mnie. Spotkaliśmy się po dwóch tygodniach na kontroli i ziomek miał tylko małego siniaka pod kostką. Ja miałem ciężko, trzeciego dnia musiałem jechać do szpitala na punkcję kolana, bo zebrało się w nim mnóstwo krwi. Dopiero po 5 tygodniach byłem w stanie jako tako chodzić opierając się na kulach. Operacja generalnie się nie udała i mam zamiar ją powtórzyć, ale gdzieś indziej. Btw. miałem operację jakieś 20 lat temu, moje kolano aktualnie jest w gorszym stanie niż wtedy.

@Jestem_bart a weź mi nic nie mów, zaraz listopad i cisnę na stół kroić serducho, strach jest jak c⁎⁎j xD nawet nie chce się zastanawiać ile rzeczy moze się spierdolić

@Sweet_acc_pr0sa siostry ciotecznej córka urodziła się z nie rozwinięta lewa częścią serca, już jako noworodek miała dwie operacje a teraz jako 4 latka ma za sobą chyba już 4/5. Mówię to jako otuchę, skoro są w stanie to robić takim maluchom to i z dorosłym dadzą radę.. zdrówka

Kurde, patrzę na zdjęcie i się zastanawiał co to do cholery za rusztowanie, na którym kolega stepuje.... Zdrówka życzę. Dla pana w tle też.

Zaloguj się aby komentować