Komentarze (18)
@Seele to był piękny czas kiedy rockstar nie pi⁎⁎⁎⁎lił się w tańcu, dalej pamiętam misję ze zbieraniem ludzi autobusem z przystanków i zawożeniem ich do fabryki mielonki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Drugą rzeczą jaką pamięgam było to, że ogrywałem na piracie i miał typowe dla tego wesołego okresu tłumaczenie robione przez fachowców zza Buga. Samo to tłumaczenie nadawało grze smaczku xD
@Stashqo pamiętam jak pytałem rodziców co to za samochód "taryfa", bo był potrzebny do misji
Dało się przejść grę bez ukończenia żadnej misji, za wysadzenie auta dostawało się kasę, więc wystarczyło zebrać w kupę dużo aut i wysadzić pierwsze, potem reakcja łańcuchowa załatwiała hajs na zaliczenie miasta
@Seele grając w GTA2 odkryłem ciekawego buga. Trzeba wejść na budynek schody czy inne wzniesienie i trzymając granat lub koktajl Mołotowa skoczyć w przepaść. gdy już ludź spada trzeba nontoper klikać przycisk odpowiedzialny za rzut granatem/molotowem (fire) iiii w ten sposób moje drogie internetowe ludzia postać będzie latać niczym Superman i nie spadnie dopóki klikamy przycisk
@Seele patrzę na nie i od razu widzę który jak szybko jedzie, zmarnowałem na ten szajs miesiące życia, najlepsza była zabawa w multiku jeszcze po kablu się łączyliśmy, jeden nawala z bazuki, a drugi jedzie furą tak szybko, że ten nie zdąży się obrócić i wycelować, to było bardziej grywalne niż CS, battlefield czy jakieś strategie sprzed lat, można było młócić do upadłego, aż się zatracało kontakt z rzeczywistościa i zwykła fizjologia wybudzała z matrixa. Siostra jak chciała zagrać to mając skilla grało się jak z psem.
Zaloguj się aby komentować

