Gry - stare klasyki. [Wpis 24] Neverwinter Nights

hejto.pl

No dobra to może coś wspomnimy o grze ze starych cRPG.


Kto z was ogrywał tytuł Neverwinter Nights


Gra jest oparta na silniku książkowej gry D&D trzeciej edycji w settingu Forgotten Realms.




Gra patrząc z obecnej perspektywy nie jest tak szałowa, ale pamiętajmy że trzeba porównywać gry perspektywy tamtych czasów kolejną istotną rzeczą jest możliwość tworzenia własnego świata dzięki dostarczonym narzędziom od producenta [Neverwinter Toolset] co było wtedy modne dziś już niestety rzadko spotykane i coraz mniej producentów daje narzędzia do edycji gry, aby gracze mogli tworzyć swój dalszy kontent. W końcu dzięki takim zabawą gracze sami zapoczątkowali nowe mini gry które z czasem przerodziły sie pełnometrażowe tytuły m.in Dota która była customową mapką do Warcraft 3 która wycinała element strategii zostawiając przy tym tylko samego głównego bohatera na polu walki pomijając aspekt strategiczny a skupiając się na walce w arenie bohaterem niczym PVP w mmo/rpg.


Gra gwarantuje nam około 82godzin rozgrywki patrząc na dzisiejsze realia vs Stare czasy to dość sporo.


Mam w ogóle wrażenie że kiedyś gry był faktycznie dłuższe dziś rzadko kiedy mamy możliwość zagrania więcej niż tylko 40h.




Gameplay:


https://www.youtube.com/watch?v=zY3h78O_NJ4


Info:


https://www.gry-online.pl/gry/neverwinter-nights/z81a1e


https://pl.wikipedia.org/wiki/Neverwinter_Nights


Wołam na życzenie: 


@Bichau69Miauek @growl @PM89 @zielin0 @zuchtomek @hellgihad @i_am_not_a_robot @UszatyJunkers @Dabros @lubiacy_beton @Odczuwam_Dysonans @jerekp @pan_grzyb @dev


@ucjaz @upsidedownpl @czachson @Andrus @AdrianJ @Unmonitoredalias @aleksander-kurczyk @Venfi @spiterek @fadeimageone @majuss @Alipheese @Zekeee @Test_Testowy @dildo-vaggins @Vagabund @Qciapon @Nursi @trojkat @DOgi @szymas @karo_lka @Niesporczak @siemanko @szarik.411 @Boyce_Eaman @Sentinel @Kaszkin @sgnp_20 @kmwtw @Levusek @Exodus30 @Arxr


No trochę was fanów się nazbierało musze przyznać

hejto.pl

Komentarze (34)

Akurat wczoraj zanim do roboty poszedłem ściągnąłem z goga. Chyba sobie znowu pogram, bo to był mój pierwszy RPG który ukończyłem cały. Bardzo fajna i wciągająca historia.

O jakie to było rozczarowanie! Jako psychofan Baldura za dzieciaka jarałem się przed premierą niesamowicie. Informacja którą wyczytałem, że będzie można wybrać kolor oczu (nie pamiętam czy faktycznie była taka opcja w grze) świadczyła dla mnie, że gra będzie niesamowicie rozbudowana i przyćmi BG. Niestety inne podejście do rozgrywki, słaba grafika i nieciekawy świat odrzuciły mnie do tego stopnia, że nawet nie chciało mi się tego kończyć.

Niestety inne podejście do rozgrywki, słaba grafika i nieciekawy świat odrzuciły mnie do tego stopnia, że nawet nie chciało mi się tego kończyć.


@Shagal a u mnie wręcz przeciwnie. Nigdy nie potrafiłem się przekonać do Planescape Torment czy Baldur's Gate. Za to NWN trafił do mojego młodzieńczego wtedy serduszka

Grałem grałem, super giera, jeden z pierwszych poważnych cRPG jakie ukończyłem - potem cofnąłem się do klasyków ale po NvN już nie były one takie super.

"ale pamiętajmy że trzeba porównywać gry perspektywy tamtych czasów" Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Istnieje wiele dobrych starych gier, które ogrywałem po wielu latach i bardziej mnie wciagneły niż większosc gier AAA Ubisoftu. Z przykładów mogą gier w jakie grałem w 2022 mogą być: herosy 3, pokemon blue kaizo (trudna przeróbka pokemonów, ale mechanika identyczna do gry z 1996), utawarerumono czy właśnie baldury).


Dużo z tych gier otrzymuje jakieś QoL updaty, ale core machaniki jest taki sam. W takich grach jest ważne żeby grafika nie odstrszyla na początku (tak jak robi neverwinter). Najlepiej jak jest w dużej części rysowna. Jak się człowiek przyzwyczai to można miło spędzić czas.

Posiadam. Do tej pory czasami gram na multi. Pamietam te serwery ktore byly w stylu MMO.


W dodatku Aurora jest miodna. Ciekawe czy nadal byloby jakies zainteresowanie modułami.

@Quassar Fabuła z podstawki była fatalna, a nie miałem możliwości ogrywać ją w multi. Okrutnie mi się grało w pierwsze chaptery i musiałem stosować kilka podejść. Za to wszystkie najlepsze moduły wciągałem z wypiekami na twarzy, zarówno oficjalne jak i tworzone przez graczy. Nawet jakis czas temu wróciłem do neverwinter i ogrywalem Aielund Saga.

Pamietam jak czekałem na tę grę, mając już za sobą baldury i icewindy i niestety podstawowa wersja zostawiła duży niedosyt i uczucie braku w fabule „tego czegoś”, ale za to Hordy Podmroku to był fabularny sztos i dzięki nim NWN miło wspominam i szanuję

A chyba sobie zagram w NWN2.


Próbuje zabrać się za pathfindera wratha, ale jestem przytłoczony ilością klas postaci i możliwości i ostatecznie nie wiem kim zagrać

Miałem 15 lat, kiedy odpaliłem Neverwintera i była to pierwsza gra, która przeszedłem do końca, od razu i za jednym zamachem. W zasadzie to ona ukształtowała mnie jako gracza. Mam do niej cholerny sentyment

@Kraniec Multiplayer i mody potrafią gre zmienić totalnie na 10x lepszą.


Np ja gram teraz w knights and merchants i do dziś powstają aktualizacje i mody.

https://www.kamremake.com


Oraz mod, który przerabia grę na 3d chociaż on jest tak dojechany że można mówić że to to już osobna niezależna gra bo tyle zmian i możliwości...

https://www.knightsprovince.com


Modowanie gier to jednak jest potęga.


Na nexus widzę że sporo modów z przed miesiąca do neverwintera

https://www.nexusmods.com/neverwinter

@Quassar za dzieciaka grałem bardzo dużo w NWN wraz z dodatkami. Gra całkiem spoko ale w moim sercu na pierwszym miejscu i tak Baldurs Gate.

@Quassar ja jakoś zawsze wolałem Neverwinter Nights 2. Nawet w te wakacje na urlopie sobie przeszedłem ponownie, po wielu latach. No i o ile sporo rzeczy się zestarzało, o tyle fajnie było przeżyć tę historię raz jeszcze. Od NWN 1 zawsze się odbijałem.

@Quassar kurde przeszedłem chyba z 10 razy, w różnych konfiguracjach. Jedna z moich ulubionych gier, kiedyś na równi z Goticzkiem, ostatnio nieco podupadła bo mniejsze replayability, ale raz na 2-3 lata wracam (ostatni raz w tamtym roku). Pamiętam że starsze wersje miały werbalne czary (moje ukochane "Iburo Soleno Salatka" ( ͡° ʖ̯ ͡°) ), w nowszych wersjach już postacie ich nie wypowiadają nie wiem czemu. Największy plus za jednego bohatera + pomocnik który w sumie ruszał się sam.


Dwójka natomiast była strasznym rozczarowaniem, przejście do klasycznego dla d&d kilkuosobowego modelu drużyny, mniej ciekawa fabuła, ogólnie mnie nie wciągnęła i przeszedłem tylko dlatego że wydałem pieniądze - nigdy do niej nie wróciłem.

Wspaniała to była gra. Nie zapomnę jej nigdy.

Pomyśleć, że w tym samym roku wyszło opus magnum Bethesdy - Morrowind. To już 22 lata, a ja nadal z rozrzewnieniem wspominam te zarwane noce przy obu tytułach.

Podstawkę przeszedłem z 2 razy, za to Hordy Podmroku z 10+.

Wspaniała gra, uwielbialiśmy ją z ziomkiem. Na lekcjach w podstawówce rysowałem sobie miecze z gry i myślałem nad buildami. Dla mnie to top of the top klimatu fantasy.


No i to chyba jedyna gierka gdzie udało mi się ją przejść jako skrytobójca z dwoma mieczami półtoraręcznymi

@Voltage jesteś pewien, że z tymi czarami tak ma być, a nie, że masz buga? Wyłączanie się słów podczas czarowania to dość stary i znany problem z tą grą. Jeszcze niedawno grałam w wersję EE i nie przypominam sobie, żeby postacie nie wypowiadały zaklęć. Aż muszę sprawdzić, bo może nie zwróciłam uwagi

Jeszcze rok temu przeszedłem mnichem. Nigdy nie lubiłem tej klasy w BG, ale tutaj się przekonałem. Piękny tytuł, do którego czasami wracam. Ludzie wciąż grają. Po tylu latach, żeby chociaż przez chwilę poczuć to, co czuli za pierwszym razem

@WhiteBelle wiesz co, grałem w różne wersje z różnych sklepów i nie było słychać czarów, jedyna wersja z czarami w którą grałem to była ta niedługo po premierze. Myślałem że po prostu jakimś patchem je wyłączyli z jakiegoś powodu.

@PuriPuriPrisna Najgorsze w NWN2 były te 3-4 poziomowe jaskinie pełne nic nie wnoszących jaszczuroludzi (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Ja pierniczę, kiedyś postanowiłem ją przejść. Doszedłem do końca w mękach, ale już nie dałem rady w finałowej walce.

Zrobiłem jakiś ulep paladyno-wojownika i był tak kiepski, że musiałem polegać na tym przydupasie wojowniku-najemniku z bodaj pierwszego aktu

Za Neverwinter zawsze piorun! Ograłem mnogą ilość razy całość wraz z dodatkami .Pierwsza gra, która nauczyła mnie, że zawsze są konsekwencje działań i wyborów, często pojawiające się dopiero po pewnym czasie. Oraz, że z wielu na pierwszy rzut oka nieuniknionych starć można wybrnąć dzięki perswazji

Zaloguj się aby komentować