Gram już chyba 5 raz i coś już chyba zaczynam rozumieć tą gierkę, bo pierwszy raz walka z kethericiem była tak łatwa. Pamiętam za pierwszym razem skończyłem na tym etapie, nawet myrkula nie widziałem.
Chyba w końcu dobrze złożyłem party, zawsze miałem 2-3 melee i walki z wieloma przeciwnikami to był problem a teraz mag, druid(wczesniej sorc), łucznik i monk, który w wiekszych walkach i tak tylko strzela z kuszy żebym go nie ranił i czeka aż ktoś się przedrze żeby go dobić z piąchy.
Zobaczymy jak 3 akt pójdzie, najdalej to wszedłem do miasta.
#baldursgate3 #gry

