Hejto.pl

#gownowpis #dziecinstwo #przemyslenia i może trochę #nostalgia

Nie wiem dlaczego, ale mój umysł dziś podsunął mi pewne wspomnienie z dzieciństwa i chciałbym Was spytać, czy jako dzieci mieliście podobne rozkminy, albo dziwne rzeczy nad którymi się zastanawialiście?

Gdy miałem jakieś 7-8 lat często myślałem czy moje życie jest prawdziwe? Czy nie jest tak, że skoro wszyscy tak dużo mówią o Bogu tzn. chodzą do kościoła, modlą się, obchodzą wszystkie święta itd. to czy on, albo może ktoś inny steruje naszym życiem? Może nasze życie jest jedynie "filmem" a prawdziwie żyjemy zupełnie gdzie indziej, jako ktoś inny, w innej rzeczywistości.

O takich rzeczach sobie myślałem jako dziecko Nie, nie było wtedy jeszcze filmu "Truman Show"

4c6a3a73-4973-4f10-bf5c-c1d76a8995c0

Komentarze (5)

@WatluszPierwszy wydaje mi się, że to nie tylko "dziecinne" rozkminy.

wydaje mi się, że ogólnie, jako gatunek jesteśmy gdzie jesteśmy, bo potrafimy właśnie myśleć o takich rzeczach, a później dużo sił włożyć w gonienie abstrakcji.

potem część z nich przekuwa się na postęp, głównie technologicznych

@skorpion być może tak jest, ale ja jako dziecko miałem od cholery takich rozkminek. Przykład kolejny - kto rządzi podczas zabawy. O to wybuchały spory, kto będzie szefem, albo kto wygrał itp. Ja nie miałem w ogóle ochoty na taką rywalizację. Zawsze wtedy myślałem, że tracimy energię na bezsensowny problem grupki dzieci a np. wiem, że pijany sąsiad leje żonę, że rodzice Tomka się rozwodzą i to są problemy o których warto myśleć a nie to, że Marcin chce być szefem w zabawie w żołnierzy, albo czy Tadek nastąpił na linię w jakiejś zabawie. Wtedy też często myślałem, że to jest zabawa, chwila, moment i zaraz minie i jest niczym w obliczu większych problemów.

@WatluszPierwszy miałem tak samo, nawet mi kiedyś dziewczyna powiedziała, że w sumie to jestem dziad, ale w nowym opakowaniu

myślę, że możemy mieć podobną wrażliwość na rzeczywistość.

tyle, żeby nie zwiariować, nauczyłem się to blokować.

teraz jestem nastolatkiem w starym opakowaniu

@skorpion ja trochę też. No i też to blokuję. Poza tym to czerpię przyjemność z zupełnie innych rzeczy niż większość ludzi których znam. Nie mam np w sobie ducha rywalizacji. Lubię np. piłkę nożną i chodzę na mecze. Owszem chcę by moja drużyna wygrywała, ale wynik jest drugorzędny. Grunt, to mecz z całą otoczką, wspólnotowość, pogoda, piękne słońce zachodzące nad stadionem. Z bieganiem mam to samo. Nie ważny czas i wynik. Ważne, że mogę biec i patrzeć, jak pięknie kwitną kwiaty, jaka ładna jest zieleń drzew. Pamiętam, że kiedyś w szkole słabo pobiegłem na kilometr, bo biegnąc rozkminiałem, jak fajnie, że biegnę w tak ładną pogodę

No zjebem byłem zawsze i mi zostało

@WatluszPierwszy Miałem coś podobnego, ale w stylu "Czy życie jest prawdziwe? A może to tylko gra komputerowa?" xD

Zaloguj się aby komentować