#gotujzhejto

Wygląda jak gówno a smakuje jeszcze lepiej.


U kogo w domu robi się takie kotlety grzybowe z mielonych, ugotowanych grzybów?

Z tego co wiem to potrawa że wschodu.

fae7d48c-bfc7-4fcf-aef5-1a57e38997cf
c677b549-44c9-4a79-bc27-95402af4a5cd
9b1744e6-7258-4cbe-b615-c50fb3b11d0e
194360b3-9809-4b80-9d28-bcdffc824986

Komentarze (16)

@Ravm grzyby suszone bez piasku. Moczymy na noc. Następnego dnia gotujemy, odsączamy i mielimy w maszynce do mielenia. A później jak z normalnymi mielonymi. Dodajemy jajko, rozmoczoną i odciśniętą bułkę, przesmażoną, drobno siekaną cebulkę i przyprawy. Dużo soli i pieprzu, bo grzyb lubi sól i pieprz. Mieszamy, formujemy kotlety (bez panierki) i smażymy na rozgrzanej patelni przewracając po kilka razy z każdej strony aż się zrobi czarna, chrupiąca skórka.

Polecam po wyrobieniu usmażyć na próbę małego kotleciki, żeby sprawdzić czy nie trzeba dodać soli i pieprzu. U mnie w sumie wyszło ok. 1,5 łyżeczki soli.

Pradziadkowie pochodzili gdzieś z okolicy lubelskiego i Mazur i to stamtąd mam przepis.

Kotlety te można odsmażać na drugie dzień i są równie dobre.

Pozdrawiam i smacznego.

Zaloguj się aby komentować