@HolQ wcale tak dużo nie spalam. Generalnie chcę być teraz na zero więc tak jem ale rzeczy, które mi pasują, a węgle średnio bym powiedział bo puchne po nich i zaraz jestem głodny. Ale twaróg za to jest fajny i tak teraz już bez żartów serio mam czasami tak wieczorem, że bym sobie ojebau kostkę twarogu a nie jakieś tam cukierasy.
Co ja dzisiaj mam spalone? Jakieś 3 300 kcal bo dałem sobie wycisk ale zjedzone (tak na oko bo od 10 dni robię pomiary bez wagi bo mi się zdupiła, ale to też cenna lekcja bo nie mogę całe życie być od niej zależny) tyle samo więc sporo- bo upadłem i spożyłem taką miękka drożdżówkę z serem i wiórkami kokosowymi- wiesz taka miękka bo to masówa jak na stacjach dają więc nie wiem po co to zjadłem- z nudów bo nie zrobiłem dzisiaj w pracy nic, poza przeczytaniem książki. Moje ADHD dostawało pierdolca ostatnie dni nicnierobienia.