Główne założenia programu Kredyt 0%
#nieruchomosci #kredythipoteczny #kredyt0procent #ekonomia #gospodarka

Główne założenia programu Kredyt 0%
#nieruchomosci #kredythipoteczny #kredyt0procent #ekonomia #gospodarka

@Lanzarot3 @Mirex
Nie "państwo", a wszyscy obywatele w podatkach takich lub innych...
Jak się chcą zabrać za to, żeby ludzie mieli mieszkania to proszę bardzo wziąć przykład z PRL - osiedla wybudowane z zielenią dookoła, szkoły/przychodnie/pawilony sklepowe/centra usługowe na każdym osiedlu, parkingi pod blokami. Wystarczy, że mistrzowie (czyt. Państwo) wybuduje i sprzeda bez zysku (po cenie roboty/materiałów) ludziom bez mieszkań.
HA TFU na populistów, co tylko na papierze robią, żeby ładnie wyglądało. Gdyby nie bloki z PRL to wszyscy byśmy kur** w namiotach spali.

@Lanzarot3 a czy nadal będzie konieczny wkład 20% na mieszkanie? jeżeli tak, to w takim przypadku biedniejsi ludzie, którzy nawet nie mają wsparcia rodziny, nadal takie mieszkanie będzie niedostępne. Nawet gdyby brali mieszkanie w mieście powiatowym, za 300k, to potrzebują 60k na wkład własny. Gdyby miesięcznie oszczędzali te 2k (imho dość optymistycznie założenie), to potrzebują prawie 3 lata aby dopiero mieć możliwość wzięcia tego kredytu.
Opcja aby rząd wziął na siebie tą wpłatę własną, nawet w opcji pożyczki od państwa, z odroczoną płatnościa np, dopiero za 10 lat, takiej sytuacji skorzystają z niego ci naprawdę najbiedniejsi.
Naprawdę chyba u nas w kraju doszło do tego, że aby namówić ludzi do głosowania na siebie trzeba licytować się na socjal... A może to spowodować efekt odwrotny od zamierzonego gdzie obecni świadomi wybory PO mogą szukać alternatyw.
Nic nie da mówienie, że program podbije inflacje, nie rozwiąże ogólnego problemu nieruchomości w dużych miastach. Ja odbieram to tak, że PO i Tusk są świadomi co ten program w rzeczywistości by spowodował. Boksują się teraz z PISem na populistyczne hasła a w przypadku wygrania mogą nie zrealizować obietnicy co już w historii miało miejsce.
@inty inaczej, w tym kraju dobra podstawowe stały się dobrami luksusowymi.
Doszliśmy do punktu gdzie kiełbasa wyborcza są stabilne warunki kredytu, przestrzeganie prawa przez banki. Nie wiem jak inni ale opinia publiczna nie dostrzega absurdu tej sytuacji.
Gdyby państwo było dobrze zarządzane, odpowiednie przepisy wprowadzane dla deweloperów to byśmy z patologiami w deweloperce i umowach kredytowych nie mieli do czynienia bo jak inaczej nazwać podwyższenie marży do czasu wpisania do hipoteki albo obowiązkowe ubezpieczenie gdzie uposażonym jest bank.
Ludzie nie chcą milinów chcą mieć stabilna sytuację, proste i znośne podatki i dostęp do podstawowych usług publicznych.
@Lanzarot3 Przy tym programie to ceny mieszkań poszybują w górę bardzo gwałtownie.
Nie dość, że nie skorzystają ci co już mają mieszkania, to jeszcze sprzedaż starego mieszkania plus dopłata do czegoś większego będzie niemożliwa z powodu kosmicznej ceny za metr kwadratowy (albo będzie to dużo trudniejsze do przeskoczenia).
Jakby naprawdę ktoś chciał pomóc młodym to po pierwsze zmieniłby prawo najmu - najemca lokalu nie płaci to właściciel ma prawo przy pomocy policji wyrzucić go z mieszkania. Jedna taka zmiana uwolniłaby w Polsce kilkadziesiąt a może i kilkaset tysięcy mieszkań na wynajem w krótkim czasie. Cena najmu by spadła i ceny nieruchomości prawdopodobnie też by spadły.
Druga sprawa NBP pożycza bankom pieniądze maksymalnie na 5 lat (to dlatego stałe raty są tylko przez 5 lat bo banki nie biorą ryzyka na siebie). Jakby NBP pożyczał na 30 lat to bank mógłby udzielić kredytu na stałą stopę na cały okres pożyczki.
Cała nadzieja, że PO nawet jeśli wygra to nie zrealizuje swojej obietnicy, albo doda kilka warunków typu duża zdolność kredytowa, wkład własny, limit zarobków, maksymalny metraż lub maksymalna kwota pożyczki i z tego programu skorzysta naprawdę niewielu.
Wyścig w kręceniu wyborczej kiełbasy się rozpoczął. Pomysł idiotyczny - jego efektem będzie gwałtowny wzrost cen samych nieruchomości jak i najmu. A więc inflacja.
Co mają powiedzieć osoby, które rypały całymi dniami w robocie nie oglądając się na państwo żeby wziąć kredyt i kupić mieszkanie? Co z zapłaconymi przez nich do tej pory odsetkami wyliczanymi wg zmanipulowanego WIBORu? Coś czuje że dla takich osób to będą tylko wyższe podatki żeby socjal finansować. Nienawidzę tego zjebanego kraju.
@Lanzarot3 @Konto_serwisowe Ohh,
Kredytobiorca musi mieszkać, żyć, być zameldowanym w spłacanym mieszkaniu/domu aby w danym miesiącu odsetki spłacało państwo.
Możesz posiadać tylko jeden kredyt Tuskowy (kredytobiorca/współkredytobiorca).
Wynajęcie pokoju/fragmentu mieszkania osobom trzecim niebędącym rodziną oznacza anulowanie i konieczność spłaty odsetek do 10 lat wstecz.
A tak bardziej realnie, wystarczy odtworzyć rynek kredytów hipotecznych dla zachodnich banków.
@Konto_serwisowe najlepiej jakby młodzi wynajmowali teraz do końca życia od pokolenia lat 80-tych (mojego pokolenia) mieszkania które my braliśmy na kredyt w normalnych cenach windując je jednocześnie, co? Tak by było najbardziej sprawiedliwie:) z jednej strony zarabianie na roszczeniowych emerytów a z drugiej spłacanie mieszkań komuś innemu kto wcześniej wziął. Żyć nie umierać w tym kraju.
Ten kraj to jedno wielkie ruchanie młodych przez starszych.
@Konto_serwisowe No ja widzę, że ty nie pomyślałeś. Akurat sam zalapałem się a „tanie” mieszkania 14 lat temu. Jak ty sobie to teraz wyobrażasz? Że młodzi będą wynajmować ode mnie i moich kolegów całe życie? Bo taka jest obecnie dla nich perspektywa. A może warto pomyśleć nad aktywacją czegoś na wzór „mieszkania dla młodych”?
No napisz medrcze bez ogólników co młodzi mogą zrobić oprócz wyjazdu za granicę.
nie odniosłeś się do niczego
@Konto_serwisowe Bo trudno odnieść się do jakiś głupot w stylu „przebicie bańki” (cokolwiek by to miało być) czy zwolnienia jakiegoś starego przyglupa jako programu na poprawę czegokolwiek.
nie trać więcej mojego czasu
Ależ sam z nieprzymuszonej woli go tu tracisz, więc?
@Konto_serwisowe No nie wiem jaki wpływ ma „przebicie bańki”, „wywalenie Glapińskiego”, „myślenie nad małymi miasteczkami” czy „czytanie jak tani kredyt wpływa na coś tam” na rynek mieszkań. To są te twoje „konkrety”. Równie dobrze mógłbym się o to zapytać dowolnego dzieciaka w przedszkolu a jego dowolna odpowiedz wniosłaby dokładnie tyle samo do tematu.
Idź już i nie kompromituj się więcej.
@Wyrocznia Boziu, co za uparty typ.... Kojarzysz Rodzinę na Swoim, czy MDM może? Wprowadzili najpierw jeden dla ludzi, dla których 100+ k za mieszkanie w dużym mieście to było dużo. Później jeden się skończył, drugi się zaczął i mieszkania poszły do około 200k w dużym mieście. No to co było następne, żeby "pomóc"? Oprocentowanie coraz niższe! No i teraz kawalerka we Wrocławiu chodzi po 500k. Więc co trzeba zrobić? Wprowadzić ponownie 0%, żeby skoczyła na ile tym razem? 750k? Milion? Zaczynasz coś rozumieć, bo prościej nie potrafię?
@Konto_serwisowe tak, zaczynam coś rozumieć bo piszesz jak człowiek.
prościej nie potrafię
Akurat wcześniej było prościej. Aż za bardzo.
Dla twojej świadomości. Mieszkania nie podrożały bo jakieś tam programy socjalne weszły. To był ułamek. Mieszkania podrożały bo pokolenie takich jak ja (88 rocznik), pokolenie wyżu zaczęło na potęgę uciekać z wiosek, na których się urodzili i wychowali. Pamietam czasy kiedy ceny były niskie, śledziłem każdy jeden moment. Potem Kupowano nawet dziury w ziemi, studentów było zatrzęsienie i wynajmowali wszystko w wojewódzkim (ja też byłem).
I nie ma żadnego skutecznego programu socjalnego na to co się stało. Musi po prostu zaboleć i powrócić do normy - No chyba że Ukraińcy dopompują rynek ale to inna bajka.
@Wyrocznia
Dla twojej świadomości. Mieszkania nie podrożały bo jakieś tam programy socjalne weszły.
Dla twojej świadomości kupowałem mieszkanie gdy kończył się jeden z nich. Widziałem co się działo i swoje wiem. Wszystkie gotowe inwestycje wymiotło do zera, dzwoniłem do agenta, pytałem o nieruchomość, dostawałem odpowiedź: nieaktualne, nie mamy innych mieszkań, za kilka miesięcy kończymy nowy etap i będzie tylko 20% drożej...
Jeśli to nie wpływa na wzrost ceny, to ja nie wiem co wpływa. Ok, to nie był jedyny czynnik, ale był.
Mieszkania podrożały bo pokolenie takich jak ja (88 rocznik), pokolenie wyżu zaczęło na potęgę uciekać z wiosek, na których się urodzili i wychowali.
Możesz być wyżem wysokości Himalajów, ale bez kredytów bankowych nie ma w tym kraju rynku nieruchomości. No i sam przecież powiedziałeś, że myślenie by ci ludzi zostali w małych miasteczkach "to żaden konkret". Więc jak to w końcu jest?
Pamietam czasy kiedy ceny były niskie, śledziłem każdy jeden moment. Potem Kupowano nawet dziury w ziemi, studentów było zatrzęsienie i wynajmowali wszystko w wojewódzkim (ja też byłem).
#metoo
I nie ma żadnego skutecznego programu socjalnego na to co się stało.
No właśnie!
Musi po prostu zaboleć i powrócić do normy
To się zdecyduj, "ma zaboleć", czy "dajemy wszystkim darmowy kredyt"?
Zaloguj się aby komentować