Francja i Australia wspólnie wyprodukują i dostarczą na Ukrainie 155-mm pociski artyleryjskie


Podobno Australia może produkować 25 tys. pocisków miesięcznie. Wszystkie kraje NATO pracują nad zwiększeniem produkcji.


(4) AFP News Agency na Twitterze: „#UPDATE France and Australia will jointly supply Ukraine with 155 mm shells needed for artillery provided by the West since Russia's invasion, defence ministers Sebastien Lecornu and Richard Marles said on Monday :arrow_forward: https://t.co/fQXjwdc5Va https://twitter.com/AFP/status/1620101689398202395https://t.co/Uyf0BI8hDz” / Twitter


W Europie wiele państw ma możliwości produkcji amunicji 155 mm. Im dłużej trwa wojna, tym więcej można jej zapewnić dla Ukrainy.


Polecam te wątki pewnego twitterowicza jako ciekawostki:


(4) Tweet / Twitter


(6) david D. na Twitterze: „people KEEP asking me about the HUGE production and stockpile of russian ammo for cannons... i give you (from news reports the last ammo production facility in russia vs the ONE of the 3 ammo plants in just the USA https://t.co/cpanCfM3KB” / Twitter


#aryocontent #wojna #francja #australia #ukraina

7865e6a4-a1aa-424a-89bd-1f02d4958382

Komentarze (20)

"Breaking"? "Breaking" to będą rosyjskie linie. 25 tysięcy pocisków artyleryjskich w miesiąc od samej Australii, ja pierdzielę, naprawdę dobra wiadomość.

@sullaf Jeszcze zobaczymy jaki procent z tych 25 tys. będzie dla Ukraińców. Myślę, że nie przeznaczą 100% dla Ukrainy, bo będą chcieli również i sami zwiększyć i uzupełnić swoje zapasy.

@Aryo Ja bym raczej oczekiwał, że – nie będąc bezpośrednio zagrożonymi wojną – powinni jeszcze Ukrainie z własnych zapasów dorzucić.

@Aryo pewnie nie, bo na Pacyfiku też jest spore zagrożenie. Ale tak prawdę mówiąc to ilość broni i amunicji w końcu się nasyci i Ruscy nie dadzą rady. Pytanie czy Ukraina wytrzyma do tego czasu. Rosja to pikuś, NATO pierdnie i ją zmiecie. Gorzej z Chinami. Niestety kiedy my tu zabijaliśmy bąki to chińczycy poprawiali zdolności inżynieryjne i produkcyjne. Jeśli dojdzie do starć na Pacyfiku to Ukraina będzie tak na prawdę tylko małym problemem.

@Aryo świat szykuje się na jakąś dużą wojnę, nie zwiększasz produkcji 155mm na całym świecie tylko na potrzeby wojny na Ukrainie.

Ja mam ciagle w głowie argument ze w przypadku klęski Rosji, pokonany zostanie kraj z ogromnymi złożami bogactw naturalnych. I gdzie one trafia? Do Chińczyków. Serio ciężko mi ogarnąć jaki biznes miałaby mieć Ameryka w całkowitym unicestwieniu kacapow. Może ktoś mnie oświeci?

@Aryo w końcu kraje trzecie przestawiają gospodarki na częściowy tryb wojenny, Ukraina przetrwała rok czyli każdy zrozumiał że albo dorzuci cegiełkę albo będzie trwać dekadę

@DexterFromLab

pewnie nie, bo na Pacyfiku też jest spore zagrożenie.


Pół minuty z google wystarczy żeby sprawdzić, że żaden australijski okręt nie używa armat kalibru 155mm. Ty zamiast tego piszesz cały akapit bzdur, na podstawie bezsensownych przesłanek

@DexterFromLab i tak i nie, tajwańczycy mają wycelowane rakiety w tamę w chinach, po jej wywaleniu zostanie pozbawiona elektryczności znaczna część zakładów na południu kraju, oraz niezliczona liczba ludzi się potopi. Sami tajwańczycy odniosą znaczne straty po ewentualnym lądowaniu chinczyków na wyspie (plaże zostaną zaminowane tak że szczur nie przejdzie) jest wiele fajnych symulacji (czerowni kontra niebiescy) na YT, amerykanie będą mieli duże problemy z zaopatrzeniem tajwańczyków w razie konfilktu. Sami jankesi stracą może maksymalnie 3 lotniskowce, nawet uwzględniając takie straty będą największą siłą na Pacyfiku. Konflikt chiny - USA nie jest na rękę chińczykom, amerykanom póki co też nie, wszystko się diametralnie zmieni kiedy zostanie wybudowany fab mikrochipów TSMC w stanach, od tego momentu (2024-25 niby ma być ukończony) może się zacząć eskalacja działań militarnych USA/chiny i wtedy mamy powtórkę z Ukrainy, gdzie ameryka walczy proxy war z roZją, stany wpuszczą w "maliny" armię chińską tylko po to żeby wykazać ich niekompetencje i brak doświadczenia (jak ruzkie), chińczycy mają dużo żołnierzy którzy nigdy nie brali udziału w boju, amerykanie ... no cóż, wystarczy napisać że doświadczenia mają aż za dużo, konflikt ukraiński jeszcze daje dodatkowe informacje co działa a co nie (chińczycy używają podobnej doktryny militarnej jak roZjanie)

Oby z tego nic nie wyszło, liczę na to że ludzkość jest w stanie żyć ze sobą i rozwijać się poprzez handel.

Zaloguj się aby komentować