#fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna


Dziś trochę technicznie. Bo młodsza część widowni nie wie, jak się kiedyś odbywała zabawa ze zdjęciami.


Zdjęcie pierwsze, to ,,fotoindex". Idziesz do labu, z negatywem do wywołania i albo zamawiasz wyowłanie z kompletem odbitek, albo tylko z fotoindexem.

Przewagą drugiego rozwiązania, jest możliwość wybrania później tylko dobrych, ostrych kadrów, a nie płacenie za odbitki, które później mogą tylko np. służyć za zakładki do książek. Wadą, czas, bo zwykle trzeba chodzić dwa razy, warto spytać, czas wywołania w minilabie to około 15 minut. Czasami wykonanie odbitki, z już wywołanego negatywu, może być droższe niż przy zamawianiu kompletu odbitek z wywołaniem.


Zdjęcie drugie, to przykład błędu maszyny, gdy po mimo widocznego czarnego paska, który oddziela jeden kadr od drugiego, maszyna ,,znalazła" kadr pośrodku. Oczywiście, każdy szanujący się zakład pozwoli odrzucić takie zdjęcie i nie ponosić za nie kosztów.

761a0831-707b-4343-8f95-929a226a91e1
bd581d51-483c-4149-8b2d-83d3427476da

Komentarze (9)

@sierzant_armii_12_malp już mnie nie stać, a ten negatyw ma z 18 lat

Poza tym wtedy pracowałem przy minilabie, ten negatyw to miałem za 1zł!


Ps. Poza tym Konica- też już dawno nie istnieje

@Byk kiedyś jako dzieciak pojechałem na wycieczkę szkolną do Krakowa. Dostałem od rodziców aparat analogowy z włożoną już kliszą, bo sam wtedy nie umiałem tego robić. Zrobiłem dużo zdjęć, część już w trakcie jazdy. Jakie było moje zdziwienie jak po powrocie i wywołaniu zdjęć okazało się, że wszystkie oprócz dwóch, swoją drogą niezbyt ostrych, było prześwietlone xD

@johnyB @Byk też mam, leży w piwnicy za nastolatka robiliśmy małą ciemnię, było zabawy. Jest też lampa i jakbym dobrze poszukał to i może suszarka do zdjęć by się znalazła.

Zaloguj się aby komentować