trwałość podobna do normalnego zawieszenia, wyższe koszty części oryginalnych, polskie mechaniki po zawodówkach co się na motoryzacji z fso uczyły nie potrafiły tego ogarnąć
@Yes_Man Pan wożny u nas w szkole miał trzylitrowego xm, gdzieś w okolicach 92-93 roku. Czasami z chłopakami na przerwie łaziliśmy do niego prosić żeby podniósł zawieszenie czy pozwolił się elektrycznymi szybami pobawić. To był jakiś kosmos wtedy.
@Yes_Man jak pierwszy raz zobaczyłem XM, jakoś na początku lat 90, to na tle innych aut z epoki wyglądał (w środku jak i na zewnątrz) jak jakiś statek kosmiczny wprost ze Star Treka.
@Baltic_Vodka stoi u mnie niedaleko trzylitrowy w wersji Pallas. Już kilka lat, ostatnio dorobił się pęknięcia szyby i urwanych lusterek. Ktoś nawet kartkę zostawiał że odkupi ale jak widać bez efektu