Nie wiem kto to napisał, ale dziękuję, bo to jest m.in. do mnie. Miło mi usłyszeć ciepłe słowa, bo o nic innego jak o pamięć i uczciwość w naszych stosunkach nie stoję, a ze swojej strony chciałbym naszym ukraińskim przyjaciołom obiecać dalsze wsparcie i przekazać podobną wiadomość: ich politycy, którzy podjęli przykre dla mnie decyzje, też są tymczasowi. I oby owe decyzje nie uderzyły w ukraińską (i polską) rację stanu, kiedy Polacy w przyszłym roku pójdą głosować.
@dez_ da się budować kurorty.
jeśli nie wyplewią w sobie sowieckości, to nie będziemy mieli o czym gadać
nie chodzi o prostych obywateli, chodzi o władze. niech se mordy nie wycierają normalnymi prostymi Ukraińcami.
ale bez nich ten kraj się nie zmieni. a niestety tutaj też jest problem. będziecie udawali, że z Ukraińcami nie ma problemu, to będziemy mieli problemy. ale ze mnie ruska onuca.
@dez_ a ja uważam, że to sygnał dla reszty krajów, że Polska znowu macha szabelką.
Jak robić poważne interesy z krajem, który cały czas unosi się sentymentem historycznym zamiast racjonalnością?
I o ile Ukraińcy mają ku temu powód - bo są w wojnie i muszą jakoś utrzymywać morale, o tyle z naszej strony jest to po prostu durne. Wymiana not dyplomatycznych byłaby tu w zupełności wystarczająca.
I nie rozumiem, jak 80 lat po wojnie nadal ludzie mogą zbijać kapitał polityczny na złych Niemcach czy w tym przypadku - złych Ukraińcach.
Rozumiem, że to była duża narodowa trauma, każdy z nas miał w rodzinie kogoś, kto przeżył piekło w tamtym czasie.
Ale przez to, jak bardzo jesteśmy zapatrzeni w tył, umyka nam widok na przyszłość. I to mnie bardzo boli.
Jedyne co, to bardzo się cieszę, że udało nam się wejść do UE zanim ten sentyment historyczny się odrodził. Przecież z dzisiejszymi paskami w republice o złych niemcach i szerzącymi się przez WA mądrościami Brauna to by to referendum nie miało szans.
Zaloguj się aby komentować