#filozofia #rozterki
Jak się robi coś bez sensu i robi się to w wielu egzemplarzach, to jest to zmultiplikowany bezsens czy może nabiera to sensu, bo pojawiają się nowe porządek i reguła?


#filozofia #rozterki
Jak się robi coś bez sensu i robi się to w wielu egzemplarzach, to jest to zmultiplikowany bezsens czy może nabiera to sensu, bo pojawiają się nowe porządek i reguła?


@emdet Tak na serio to kupiłem te ściski chyba po.. mniej niż dychę? Żeby raz nimi pomocniczo coś delikatnie złapać (inaczej niże delikatnie się nimi nie da). I tak sobie myślałem, że wymieniłbym te.. druciki na nakrętki właśnie, żeby wkrętarką kręcić. I jak to zrobiłem to doszedłem do wniosku, że to bez sensu, bo - po pierwsze są na raz praktycznie, po drugie każdy element jaki którykolwiek z nich ma zacisnąć ma taką samą szerokość, więc naprawdę wystarczy je sobie na wstępie rozkręcić na te 16 mm i później zrobić tym patyczkiem tylko pół obrotu. I tyle. To jest 80% mniej roboty niż złapanie tej nakrętki nasadowym bitem z wkrętarki. Dlatego uznaję, że ta zmiana była bez sensu. Ale jako, że jest ich.. chyba 9. (Kupiłem 2x4 ale raz mi wysłali 5, bo jeden był krzywy - już go wyprostowałem
EDIT: 6,89 czerwone i 10,50 niebieskie. Co dziwne, niebieskie są zrobione odrobinę lepiej. Tzn ten otwór z pręcikiem jest bardziej oddalony od końca tej śruby. Chociaż można uznać, że to wada. W każdym razie różnią się nie tylko kolorem. Ale to zauważyłem dopiero dziś
@emdet
fura porządnej nikomu niepotrzebnej roboty
Nie było jej tak wiele. Gdyby te śruby w tych ściskach miała inną średnice to pewnie byłoby więcej. A mają jakieś dziwaczne 7 mm około i te nakrętki dało się tak początkowo wcisnąć, że się potem trzymały i do spawania nie trzeba było nic wymyślać. Jakbym miał każdą z osobna jakoś trzymać do spawania, to nie byłoby tego wpisu, bo bym je wyrzucił przy trzeciej sztuce. Albo przy drugiej, bo przy trzeciej nakrętce
Zaloguj się aby komentować