#film #kino #netflix #oswiadczenie


Wlasnie skonczylem oglądać "Wszystko wszędzie naraz" i muszę przyznać, że włączałem bez oczekiwan, nawet początek tak jednym okiem ogladalem ale finalnie jestem mega zaskoczony. Absolutnie jedna z lepszych produkcji jakie widzialem na przestrzeni kilku lat.


I pośmiać się można, prychnąć raz słabiej raz mocniej, pochlipac tez gdzie ma upartego idzie, film to totalny miszmasz wszystkiego, wszedzie i naraz.


Serio Polecam

15c93673-1b77-48d6-a027-5eb1b189c6fd

Komentarze (11)

@grzyp-prawdziwek

Napewno kiedys obejrze, czemu nie, nie mowie, ze sa zle:p

Jak znasz takie tytuły to moze kojarzysz nazwę komedie(typu glupkowata), tez w klimatach Shaolin tylko w jakiejś norze na pustyni a la dziki zachod, ktora probuje się obronić przed przyjezdna mafia, która probuje przejąć miescine

@grzyp-prawdziwek Masz na myśli Kung Fu z 2004 w reżyserii Stephena Chowa (polski tytuł Kung Fu Szał)? Bo jeśli tak to też polecam

"Shaolin Soccer" - piłkarski matrix i Kapitan Tsubasa w jednym. Tego samego reżysera co "Kung Fu Hustle" obydwa zacne i mega bekowe choć już stare (° ͜ʖ °)

Mnie całkiem nie poszedł, takie wszystko jakieś posklejane na siłę. Pojedyncze sceny nawet fajne, czasem śmieszne ale całość... Z tydzień temu obejrzałem 2/3 z zamiarem skończenia na drugi dzień. Teraz już nawet nie pamiętam o czym to było i nie mam chęci kończyć 😁

Zaloguj się aby komentować