Fasolka po bretońsku na szybkości… o i scybulko, jedna najtańsza ślunska, tomat narodowy w słoiku, potaty anglosaskie boże. Maggi, sól z pieprzu, marianek, liść laurowy, ziele HEHE angielskie, popapryczone deko. Ziemniaczki utłuczone całe te z masłem solonym i mlaaako. Ogułem nawet dobre wyszli, ale ta fasolka z puszki to słodka jest nieokuratnie i mało tomatowa to trza było posolić i przyprawić srogo. Dalece to niepoprawne jest od tego jaka fasolka była spożywana kiedyś dla jego w maleńkości.

#gotujzprzegrywem #przegryw #jedzenie

d75e5021-d735-4d98-948e-372fda528a52
b66fad27-c3cc-4a84-90fe-067fb27292d5
daebcd93-52e7-4456-b5a7-348de2d33d38
a764d71e-7d81-4f14-a151-1719cbe20f7e

Komentarze (13)

@cotidiemorior Ażeby syte byli i kiszkę zapchać w jakiś sposób. Kiełbasy było malutko to i tak na patencie wszystko pomyślane. A z chliepkiem to by było, ehh… ale prawdziwym, a nie tą pianką tostową.

@Michumi Ooo właśnie! Ostatnio przy okazji tankowania na stacji zapalniczkę zanabywałem by poprzypalać wystające nitki w ciuchach (bo się pozawadzałem się o ostrokrzewy na spierdotripie) i tam za lado pierdyliard wzorów i kolorów tych zapalarek no i się elegancki wysoki hindus (włosiwo na żel, śnieżnobiałe zęby, oczy i włosy czorne jak węgiel) ze stacji pyta jaką chcę, no to mowię obojętnie jaką, a on zaczął kręcić tym stojakiem z zapalniczkami i przebierać i dał mi zapalniczkę z napisem "Love of my live" wręczając ją z szerokim uśmiechem na ustach xDDDD Także zgruzował i zgasił mnie pajeet na maksa, uprzednio wchodząc w interkalację, skąd jestem, co tu robię, czy mi się tu podoba i tak dalej… wtedy chciałem zapaść się pod ziemię i zniknąć normalnie, o np. sturlać z klifu w otchłań morza.

Nadal to niejadalne, ale widać już jakiś progres, wcześniej jadłeś jak zwierzę, teraz jesz jak student w pierwszym miesiącu bez matki

Zaloguj się aby komentować