
Szokujące ustalenia śledczych w sprawie pożaru hali na wyspie portowej w Gdańsku. Wiadomo już, co było przyczyną tragedii, do której doszło w lutym. #wiadomoscipolska

Szokujące ustalenia śledczych w sprawie pożaru hali na wyspie portowej w Gdańsku. Wiadomo już, co było przyczyną tragedii, do której doszło w lutym. #wiadomoscipolska
@LondoMollari problem w tym, że granicą będzie potem przesuwana. Bo skoro można brać określony narkotyk to czemu nie inny, o podobnych właściwościach, może nawet bezpieczniejszy? I lista się wydłuża, coraz więcej substancji jest dopisywanych. A jakby coś poszło nie tak po myśli ustawodawcy, to nie będzie łatwo potem odebrać ludziom możliwości rekreacyjnego użycia. Choć oczywiście surowa penalizacja marihuany w Polsce to nonsens.
@LondoMollari możesz sobie grandzie wziąć na receptę z apteki pod byle pretekstem dostajesz receptę. I to już jest normalizacja, zaczynasz palić częściej, bo to twoje "lekarstwo" później zaczynasz palić codziennie do każdej czynności i się uzależniasz. Przewalasz kasę na skuna, ciężko jest zrobić najprostsze rzeczy, usprawiedliwiasz sobie jaranie, bo masz receptę. A wcześniej paliłeś okazjonalnie na imprezie.
@moderacja_sie_nie_myje3 wydatki na leczenie będą niezależnie od tego czy narkotyki będą legalne/zdepenalizowane czy nie, bo ludzie brali, biorą i będą brać, niezależnie od ich statusu prawnego. Depenalizacja zmniejszyłaby wydatki związane z prowadzeniem spraw sądowych, legalizacja jeszcze dałaby wpływ do budżetu z podatków nałożonych na te produkty. Do tego zalegalizowanie takich substancji zwiększy ich bezpieczeństwo (normy będą musiały być zachowane), a część zaoszczędzonych/zarobionych pieniędzy można przeznaczyć na edukację społeczeństwa.
@ziel0ny Sluchaj, ja nie jestem przeciwny legalizacji ale mówienie, że koszty tego będą zerowe albo tylko na plus jest mocno przesadzone, bo będą wydatki nie tylko na leczenie ale też są inne koszty, tak jak w przypadku alkoholizmu, pomija się np. koszty gospodarcze tego, że po spożyciu czy na tripie jest się niezdolnym do pracy. To są grube miliony rocznie, które są tracone.
@ziel0ny Zapite poniedziałki na l4 czy na żądanie to już ogromny koszt gospodarczy. Ja tylko mówię, że rzekomy koszt zerowy to bajka. Ludzie biorą różne rzeczy podczas pracy, gdzie Ty żyjesz? Mało to wypadków było bo kierowca po amfie albo koksie jechał? Będą grzybki to ludzie będą mieli tripy podczas prowadzenia autobusu, bo przecież to nie niewolnicy, prawda?
@100mph Tak powinno być, jedne używki nie powinny być zakazane bo w sumie nie wiadomo dlaczego za to inne dozwolone bo tak.
@dolchus Co ma do tego semantyka? To tylko słowa. Byłem w USA i widziałem jak to wygląda, kolorowe opakowania, wszystko w przyjaznej formie, cukierki, żelki, chipsy, czekoladki, ale nie zmienia to faktu, że to przesuwanie granicy i pokazywanie narkotyków jako fajnej zabawy. Część ludzi nie przekroczy granicy takiej jak wciąganie do nosa, palenie, ale żelki czemu nie, wyglądają niewinnie. Co do ograniczania alkoholu, to w Norwegii monitorują ile alkoholu kupujesz, jak przesadzasz, to się zaczynają tobą interesować, czy masz jakiś problem. U nas alkohol był od zawsze, ale też widzę że mniej ludzi pije z mojego otoczenia ze względu na kaca nie chcą się męczyć. Starsze pokolenia w taki sposób spędzały czas.
Zaloguj się aby komentować