ej grzybiarze, może nie wiedzieliście, ale jesteście okrutni
#grzyby #heheszki #grzybobranie #madka #dej #kielce

ej grzybiarze, może nie wiedzieliście, ale jesteście okrutni
#grzyby #heheszki #grzybobranie #madka #dej #kielce

Wpis oczywiście naiwny i dziecinny (13 xd). Ale do samego procederu tak wielkich grzybobrań mam mieszane uczucia, głównie negatywne. Bo co innego rekreacyjne zbieranie i dla siebie, a co innego zorganizowane koszenie na handel. Szczególnie gdy grzyby mają wyjechać za granicę, a to podobno częste. Tyle co na fotce to bym nie przeżarł przez rok...
Tak samo z jagodami-co innego zebrać butelkę ręcznie na własny użytek i w normalnym lesie, a co innego całą bandą przeczesywać grabiami murawy chronione/dewastować ściółkę do gołej gleby.
@Heheszki w Polsce też często są zorganizowane grupy cyganów które śpią w lesie i zbierają grzyby.
https://krknews.pl/lesna-zgroza-romska-mafia-grzybiarzy-juz-w-malopolsce/
@cebulaZrosolu tak, podobno sporo regularnych Rumunów przyjeżdża tu na zbiory. Z kolei w necie mnóstwo ogłoszeń na legalizacje zbioru i skup - też na Niemcy - to już Polacy od Polaków.
https://podroze.onet.pl/aktualnosci/mafia-grzybiarzy-z-rumunii-powraca-posypaly-sie-mandaty/ggkwl89
W normalnym kraju to jest nieopłacalne i powinien być jakiś projekt obywatelski bo jak w końcu się za to wezmą nasi politycy to wyjdzie bezsens jak zwykle i tylko zwyczajni grzybiarze oberwą, a jeszcze gorzej- zakażą zupełnie (xd), może nawet lasów.
W uk i de funkcjonują limity 2kg.
No to jak we dwójkę zebrać 4kg to chyba spoko ilość, a wiadomo że zawsze będzie trochę więcej.
Powinno być tak żeby się nie opłacało ze skrzynką grzybów ryzykować, o.

@Opornik Hmm, W niedzielę byłem o 9.00 z żona (2 wiadra, głównie podgrzybki), potem na 11.00 do domu bo znajomi na kawkę przyjechali, o 13.00 znowu na godzinę w drugą stronę (1 wiadro niemal 100% prawdziwków). Powrót na obiad, a potem o 16 znowu na 1 godzinę bo chciałem jeden stary kawałem lasu sprawdzić, czy podgrzybki już tam ruszyły. Nie ruszyły, tylko pół wiadra znalazłem.
Przedwczoraj byłem od 17 do kompletnego zmroku na grzybach (końcówka już na łące, rydze).
Mnie te godziny nie dziwią
To nie jest k⁎⁎wa śmieszne nic a nic, byłem dzisiaj z psem na spacerze, dzień jak co dzień, z tym, że samochodów NAPIERDOLONE, powtarzam, NAPIERDOLONE na cały k⁎⁎wa las. I z każdego auta po kilka k⁎⁎wa osób. To nie jest k⁎⁎wa grzybobranie, to jest zorganizowane karczowanie wszystkiego co wygląda jak grzyb, to jest k⁎⁎wa cud że się jeszcze nie napierdalają na koziki albo drzew nie wycinają, żeby im było łatwiej kosić.
Zaloguj się aby komentować