@GtotheG ale to nie te powody są dla Ciebie ważne tylko te, które podałaś
Dla mnie osobiście to strata kasy.
Tym bardziej, że rodziny nie mam bo byłem w zastępczej i wolę nawet nie wiedzieć, czy dziadki na coś umierały i ryć sobie łeb tym, że gdybym miał normalną rodzinę to bym z dziadkami o tym rozmawiał...
Tak samo nie mam i nie myślę o dzieciach, też mi odpada myślenie o przyszłej rodzinie.
Temat ciekawy, ale dostajesz dane. To jak je zinterpretujesz to już Twój wybór. Inaczej interpretacji dokona influencerka z prywatnym ubezpieczeniem w Kalifornii, inaczej zwykły człowiek z Krakowa
Jeszcze raz napisze - dla mnie to strata czasu - bo nawet jak dostanę jakieś dane i wyciągnę wnioski to zdaję sobie sprawę, że poza chorobami genetycznymi - na jakie wpływu i tak bym nie miał - nie stać mnie raczej na zmianę życia na podstawie tych wniosków. A na pewno 1,5k zł bez tych danych przeznaczone na siłownię i dietę bardziej zmieni moje życie bez tych danych ot co. Jak kogoś stać to niech inwestuje. Zwykła kalkulacja i racjonalizm przeze mnie przemawia.