Eh i jak tu ma byc normalnie jak czlowiek musi zaplacic 4350 zl zeby odzyskac swoje 10 000 zl, na ktore ojebal go dekarz.
#prawo #budujzhejto

Eh i jak tu ma byc normalnie jak czlowiek musi zaplacic 4350 zl zeby odzyskac swoje 10 000 zl, na ktore ojebal go dekarz.
#prawo #budujzhejto

@GazelkaFarelka no tak, ale - sprawa zakonczy sie za minimum 1,5 r - egzekucja dlugu to osobna kwestia
@Belzebub nie wiem i znajac zycie trwaloby to miliard lat i odbijanie pileczki 200 razy.
Dostane to spowrotem, tylko troche pozniej
Edit: no i tu nie jest to takie proste, bo nie ma fv, a osobnik nie mieszka pod adresem swojwj dzialalnosci, wiec bedzie szlo bankowo przez komornika, a potem ustalenie kuratora
@bartek555 no jeśli tak zawiła sprawa to bez sądu się nie obejdzie. Gość wziął zaliczkę i spierdolił?
@Belzebub on mi caly dach zrobil, a potem mial robic daszek nad garazem i bral po troche na jakies tam materialy, a ze mu ufalem bo dach zrobil zajebiscie dobrze to tak sie uzbieralo.
Ostatnio pierdzial w pasiaki za nieplacenie alimentow, ale 31 grudnia wrzucil posta na fb, wiec mi o sobie przypomnial xD
@Belzebub @bartek555 To i tak pewnie będzie wymagało rzeczoznawcy itp.
Szwagier moj dostał kasę z powrotem po 10 latach chyba, z kosztami i odsetkami. Gość długo nie mial żadnych legalnych pieniędzy, ale jak w koncu coś mu wpadło to wjechał od razu komornik.
@GazelkaFarelka no wlasnie nie bedzie trzeba bieglego, bo nie ma co oceniac jesli nie bylo wykonane
Moja kobita po 8 latach, aleto bylo oszustwo na wielu poszkodowanych po czlej polsce. Dostala polowe
@bartek555 tu Cię ratuje to, że jesteś konsumentem, bo przejść przez postępowanie przed sądem gospodarczym z takimi dowodami, o których piszesz, to trochę loteria.
@PositiveRate no wlasnie moja luba byla w sadzie gospodarczym, gdzie uwalili sprawe, a potem druga sprawa byla cywilna i pyklo
@bartek555 no tu jest gospodarczy zasadniczo właściwy bo to umowa o roboty budowlane była, ale jesteś konsumentem, więc masz niezły handicap w postępowaniu dowodowym + w ogóle w pozwie możesz wnieść o rozpoznanie sprawy z pominięciem postępowania gospodarczego, co może ale nie musi się opłacać (długa historia, ale jesteś w rękach profesjonalisty, więc nie ma sensu rozwijać).
@PositiveRate tu prawdopodobnie sie wszystko rozegra albo zaocznie, bo jest mnostwo dowodow, albo nornalnym trybem ale bez udzalu oskarzonego, bo pewnke nie odbierze nic, albo bedzie unikal
@bartek555 niech unika, doręczenia przedsiębiorcy na adres z CEIDG uznaje się za skuteczne nawet jak nie odbierze.
@PositiveRate tak nie do konca. Jak nie odbierze 2x to probuje komornik, a jak temu sie nie uda to ustanawia sie kuratora, ktory wystepuje jako pozwany, odbiera pisma, itp.
@bartek555 takie doręczenie, o którym piszesz stosuje się tylko jeżeli przedsiębiorca zmienił miejsce prowadzenia działalności, nie ujawnił tego w rejestrze i jest to ewidentne. Np. jeśli pismo wróci z adnotacją, że budynek wyburzono albo inny ktoś (przeważnie przedsiębiorca) prowadzi tam działalność. Natomiast zwykłe nieodebranie awizo i zwrot z powodu niepodjęcia przesyłki bez takiej adnotacji będzie skutkował zaistnieniem fikcji doręczenia tak, jak to miało miejsce w stosunku do wszystkich pozwanych przed nowelizacją kpc bodaj z 2023 roku.
Ergo - przedsiębiorca wpisany do CEIDG jest traktowany ogólnie tak, jak to miało miejsce kiedyś. Jeśli po prostu nie podejmie pozwu i nie będzie przesłanek żeby uważać, że adres z CEIDG jest nieaktualny, to zaistnieje fikcja doręczenia i może dostać on np. wyrok nakazowy ze wszystkimi tego konsekwencjami, jak np. rygor natychmiastowej wykonalności i wjazd komornika.
@PositiveRate no wlasnie tak bedzie jak piszesz, bo on tam na pewno juz nie mieszka (prowadzi jdg), a dalej w rejstrze tak wisi.
To co napisalem to jest jota w jota info od prawnika
@bartek555 no to trochę się możecie pobujać, ale jesteś w lepszej sytuacji niż z doręczaniem komuś innemu niż przedsiębiorcy.
Też kurna jestem prawnikiem :<
@GordonLameman nie, nie, wypok, ale pod starym nickiem sprzed mojej bardzo długiej przerwy w korzystaniu z w/w. Nie wchodziłem tam tak od czasu wybuchu pierwszej afery migracyjnej w 2014/2015 przez kilka lat. Nie wiem czy mieliśmy okazję tam pisać, ale na pewno dużo Cię czytałem... z 10-12 lat temu(?) i potem po moim powrocie w bodaj 2017/2018.
@PositiveRate
Kurczę, dla mnie tak od 2016 to okres bardzo intensywnej pracy i już trochę nie pamiętam gdzie siedziałem wtedy xD
Ale wykop to zawsze był ściek w sumie. Swoją drogą jakiś czas temu Biauek chciał mnie zrekrutować do swojej firemki. Ale miałem ubaw xD
@bartek555
On ma teraz dwa biznesy - jeden to wykop a drugi to firma quasi prawnicza. I mnie chcieli do tej drugiej. Ona obsługuje wykop tak w sumie, ale beka bo płacą takie gówno, że aż wstyd.
Dyrektorka aż się zachłysnęła jak usłyszała moją stawkę, bo tyle to ona nie zarabiała xD
Zaloguj się aby komentować