Ech wchodzę do sklepu w Neapolu i za ladą piękne salami, mortadele, jakieś całe dlugodojrzewajace szynki pod sufitem. Ale już zaraz lot powrotny i wieczorem będę mógł sobie kupić sopockiej albo oślizgłej szynki sołtysa z komina nie ma co romantyzowac, bo syf i korupcja wszechobecne, ale włoski i polski supermarket to dwa różne światy

#wlochy #podroze

Komentarze (10)

@cweliat Włochy mają swoje ciemne strony, ale jak się tam pojedzie tylko na urlop, to człowiek czuje się jak w lepszym świecie. Słońce, skutery, dobre jedzenie, luz...

@WatluszPierwszy no nawet nie trzeba specjalnie ocen sprawdzać, tylko wchodzisz do losowej knajpy i duża szansa, że zjesz jeden z lepszych posiłków w życiu

@cweliat pierdolenie, idealizujesz :D

No chyba że ja miałem tylko normalne knajpy poczas tripa bo jedzenie owszem dobre, ale żeby się doszukiwać jakiś rewelacji to raczej nie :D

@WatluszPierwszy gowno tego typu sprawiło, że przez długi czas, jak widziałem w menu pizzę z mortadelą, to stwierdzałem, że to jakaś melina i nie ma co tam nawet wchodzić xD

@cebulaZrosolu nie jest, ale z tego co się orientuję, to jestesmy lata świetlne przed Włochami, jeśli chodzi o korupcję i walkę z przestępczością zorganizowaną. Ale nadrabiają jedzeniem po stokroć

Zaloguj się aby komentować