Komentarze (4)
@jajkosadzone Szczęśliwie to było kiedy wioskowy głupek* wlazł na wierzbę głowiastą przy drodze i znalazł w niej skrzynkę granatów moździerzowych, które rzucał znienacka pod nogi przechodzącym ludziom, śmiejąc się przy tym do rozpuku.
Wujek mało zawału nie dostał.
*urodził się z niedotlenionym mózgiem, bo akuszerka nie kapnęła się przy porodzie że są bliźniaki, a nie jedno dziecko.

Zaloguj się aby komentować
