Dzisiejszy temat hejtolajnanyłej przypomniał mi historię koleżanki z pracy mojej żony. Poszła na wizytę do ginekologa, siada na fotel, lekarz zagląda i mówi:
- O ho ho, ale się Pani wystroiła...
Koleżanka nie wiedziała o co gościowi chodzi, zerka w dół i ... widzi, że ten dezodorant, którym sobie psiknęła w majty tuż przed wyjściem z łazienki to był jednak brokat w spraju do włosów w kolorze złotym.
Tak, zmieniła później lekarza.
#heheszki
