Dzisiaj pojechałem na działkę później niż zazwyczaj i kitku czekał na mnie na podjeździe i zaczął ocierać się o moje nogi i auto i dał się nawet pogłaskać - ochrzciłem go Mruczuś, dzisiaj dałem mu pół mielonki turystycznej, jak tak dalej pójdzie zacznę mu kupować karmę xD

A w domu cóż. Woda już jest, kanaliza z żeliwnej na plastikową, hydraulik se dziabie, elektryk umówiony a ja jestem na etapie łazienki i kuchni bo muszę wiedzieć co tam będzie żeby rury i gniazdka były odpowiednich miejscach ;) Wycięliśmy z dziadkiem dzisiaj stare centralne, chociaż wycięliśmy to szumnie powiedziane. Dziadek uparł się żeby stare rury odkręcać francuzem zamiast je usunąć boszem i zajęło to 4h zamiast 30minut. Pomocy odmówił. Nie wiem na co mu te stare rury i żeliwne grzejniki poza przetransportowaniem ich na skup złomu ale kij tam. W bloku se drugiej instalacji nie zmontuje chyba z tego?

#remontujzhejto

abf58e4b-ded3-4a8a-b358-7fb48c7c1d09
0bca3829-fc06-4a66-81e6-1a2295dfb7aa

Komentarze (7)

@parabole Fajny jest ;) Ja nigdy kota nie miałem w zasadzie, ale ten też chyba dziki nie jest tylko kogoś ze wsi bo zadbany i nie ucieka od ludzi, ale do dzisiaj nie wiem czyj on.

2b97a8ac-01bd-4e0e-aa1c-cafb8fc87635

@jakub-krol Bardzo się cieszę tylko widziałem jak się przy tym bidny narobił, na własne życzenie zresztą. Rozumiem jak byłby 1982 rok i rur nie można sobie ot tak kupić w sklepie i może się przydadzą komuś ale dzisiaj? Zresztą kto dzisiaj robi grawitacyjne CO że potrzebne są mu calowe rury.

@MarianoaItaliano odpowiadam za dziadka: bo szkoda.

Świętej pamięci Teść musiał się kręcić w trumnie jak na różnie gdy wyrzucaliśmy ze szwagrem dwa blaszaki jego skarbów.

Rury zbierał na ogrodzenie (na słupki). Wprawdzie ogrodzenie już było ale jakby znikło to szkoda dobrych rur wyrzucać.

Zaloguj się aby komentować