Dzisiaj pojechałem na działkę później niż zazwyczaj i kitku czekał na mnie na podjeździe i zaczął ocierać się o moje nogi i auto i dał się nawet pogłaskać - ochrzciłem go Mruczuś, dzisiaj dałem mu pół mielonki turystycznej, jak tak dalej pójdzie zacznę mu kupować karmę xD
A w domu cóż. Woda już jest, kanaliza z żeliwnej na plastikową, hydraulik se dziabie, elektryk umówiony a ja jestem na etapie łazienki i kuchni bo muszę wiedzieć co tam będzie żeby rury i gniazdka były odpowiednich miejscach ;) Wycięliśmy z dziadkiem dzisiaj stare centralne, chociaż wycięliśmy to szumnie powiedziane. Dziadek uparł się żeby stare rury odkręcać francuzem zamiast je usunąć boszem i zajęło to 4h zamiast 30minut. Pomocy odmówił. Nie wiem na co mu te stare rury i żeliwne grzejniki poza przetransportowaniem ich na skup złomu ale kij tam. W bloku se drugiej instalacji nie zmontuje chyba z tego?
#remontujzhejto


