@Kanciak No trzeba wybrać, albo bawimy się w prestiż ligi mistrzów albo budujemy kolektywnie ranking.
Legia przy swoich najlepszych sezonach mogła się szczycić grą w pucharach gdzie reszta ligi nie przechodziła kwalifikacji. Rankingowo padaliśmy na mordę a taka mistrzowska Legia Warszawa miała coraz dłuższą ścieżkę.
Jak Raków wejdzie do ligi mistrzów to
-
Zarobi hajs bo tam jest za mecz
-
Będzie miał możliwość gry wśród najlepszych
-
Dostanie w mordę od tych najlepszych
-
Punktów uzbiera mniej niż drużyny z ligi konferencji i ligi Europy
Jak chcą to niech grają ale lepszą opcją jest wrzucenie dwóch drużyn do niższej kategorii niż jednej która na farcie jest w lidze mistrzów, nigdy nam tam nie szło. Faza pucharowa to 16 klubów i 16 z grupy co nie wyszło, tam grają wielcy i bogaci a my nie mamy żadnej drużyny którą można bez przypału zmieścić w europejskim top 50.
Powoli budować ranking i jak wskoczymy na miejsca gdzie będzie gwarantowane miejsce w lidze Europy to wtedy będzie "sprawdzam". Albo będziemy w stanie punktować tak żeby utrzymać ten ranking albo nie i polecimy na dół. Pojedynczy sezon w pucharach nie zmienia dużo bo liczy się ostatnie 5 lat, nawet te punkty które zdobył Lech mogą być gówno warte jeżeli w następnych latach nie będzie ich zdobywał.
Najgorsze co może być w polskiej piłce to podpalanie się na chuj wie co. Zamiast budować przez lata to najważniejsze mieć przygodę jak studentka na erazmusie. Legia się pucuje jak to zatrzymali Real Madryt a prawda jest taka że sami nie wygrali a potem i tak zebrali na łeb. Lech który wygrał z Villarrealem to mniejszy sukces niż awans z Bodo do ćwierćfinału bo kasy mniej i "tylko" faza grupowa. Może i fajnie jest wspomnieć wynik ale są ważniejsze rzeczy.
Za każdym razem jak się pojawią szansa ligę mistrzów to wszystkim odpierdala bo teraz to już na pewno pokażemy światu że te nasze chujowe miejsce w rankingu to nie dlatego że przez lata nas gnoili bo nie umiemy w piłkę. Chcemy jednym skokiem robić dystans 12 normalnych kroków bo nie umiemy zachować konsekwencji.