Konkurencja do makreli była dziś ostra. Typ darł japę jak opętany i z całej siły usiłował się dostać do talerza. Zero kultury i godności, pcha się zawsze do żarcia gorzej niż świnie do koryta. Włazi na inne koty, depcze im po glowach, włazi z lapami do misek. Musiałam go na dwór wywalić, żeby zjesc w spokoju. Zostawiłam mu trochę i zjadł potem.


#koty #sniadanie

17348e0c-c9d1-4db3-8442-9086054ce232

Komentarze (16)

@GazelkaFarelka Ja ostatnio kotce sąsiada dałem powąchać tuńczyka, i jej reakcja była bezcenna, zaczęła miałczeć jak szalona, co jej się nigdy nie zdarza przy innym typie jedzenia

@GazelkaFarelka Zależy od kociaka, ale często takie są, zanim szmatę poznają, zwłaszcza wsiowe.

Ja miałem po matce kocicę co gorący kotlet albo rybę potrafiła zajebać z patelni, najgorsze że pozostałe nauczyły się kraść od niej. Jak zdechła - przestały.

@suseu znajomi ulegali swojemu kotu, który uwielbiał tuńczyka. Rozwaliło mu to tarczycę i teraz mają go w urnie na półce. Just saying.

Przez tysiące lat tak było, że tacy wygrywali. Dostał tą bezczelność w genach. Nie miej mu tego za złe;)

@DKK szukajcie, a znajdziecie, miauczcie, a otworzą wam

miał farta i wystarczająco rozumu żeby drzeć na mnie japę spod przepustu pod drogą

dziś właśnie ktoś go wziął, udało się znaleźć mu domek

@GazelkaFarelka ooo widzę, że koleżanka również jada delikatesy jak arystokrata albo nawet radny gminy!


No a kitku zasłużył, wstawał wcześniej, miałczał głośniej... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować