Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Zbierałem się i zbierałem, odkładałem, opóźniałem, aż mnie w końcu sobotni wieczór zastał. Dlatego szybciutko i bez zbędnych wstępniaków, ale nawiązując do obowiązującego tematu obecnej edycji naszej zabawy #nasonety, zapraszam Państwa do zapoznania się z historią pewnego spotkania.


Spotkanie


Na randkę się Fonfi z żoną umówił,

Po pracy skończonej - w piątek wieczorem,

Róż bukiet w kwiaciarni piękny zamówił,

Na sztukę zabrał ze sławnym aktorem.


Śmiech był w teatrze i były owacje,

Był romantyczny też w parku spacerek,

A potem przy świecach zjedli kolację,

I torcik na deser. Oraz likierek.


Do domu dotarli koło północy,

Gdzie Fonfi likierkiem rozochocony,

Tak się zalecać do swej zaczął żony:


A może, kochanie z ciuszków wyskoczysz?

I spotkasz się ze mną na “to i owo”?

Lecz spotkał się Fonfi z żony... odmową.


#nasonety #zafirewallem #diriposta

Komentarze (15)

@fonfi i tak dopiero rano zamknę, bo trzeba jakoś podsumować, ale chciałem żebyś nie siedział do rana nad wierszem


A co do wiersza. Śmiem twierdzić, że @Sweet_acc_pr0sa mniej się musi nastarać, a i efekt pewniejszy ( ͡° ͜ʖ ͡°) No cóż. Stąd też nieprędko do żeniaczki, bo coś szczęśliwi zaobrączkowani często narzekają na ograniczenie współżycia. A niektórzy to wręcz do tego stopnia, że czują się jakby stracili wszystkie moce, hetero na gej party xD


PS wiem wiem, żeś szczęśliwy i że to jednorazowo, tak tylko cię trącam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@fonfi licentia interpretationis upoważnia mnie do określenia kimże jest podmiot A że jak pisałeś o rozbitym szkle w łazience, to była twoja łazienka, to mam pewne podejrzenia ;] Ale okej, przyjmijmy zatem, że to inny fonfi, a tego fonfiego wieczór skończył się golem. To nadal upoważnia mnie do rozpoczęcia ważkiej dysputy o kondycji bliskości w stałych związkach, czyż nie Panie Tomaszu? Czyż nie takie emocje ma rozbudzać poezja? Dotykać - w przeciwieństwie do podmiotu - ważnych rzeczy?

@fonfi a pitolisz Pan za przeproszeniem Panie fonfi. Piękne wiersze piszesz. Oczywiście jeszcze nie jest to poziom Fredry i wiersza o dupie, ale blisko.

@cebulaZrosolu jak z tą szybą. Silne emocje wywołują u niego niepohamowanie szybkie układanie rymów i konieczność przelania na papier


A może ona powiedziała "nie...." i nie zdążyła dokończyć, bo fonfi poleciał pisać wiersz. A ona do jego oddalających się pleców tylko kończyła ".... mogę odmówić". I teraz leży tam wkurwiona, a fonfi siedzi na hejto xD

Ja przepraszam, ale chyba duch hrabiego Fredry mnie w nocy nawiedził, bo taka oto fraszka-chwast polski mi się po lekturze w głowie ułożyła:


Chłop się narobi i się nastara,

a i tak chłopu nie dana szpara.


Jeszcze raz przepraszam, ale musiałem.

Zaloguj się aby komentować