Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Dzisiaj jak wychodziłem lekko zgaszony z pracy, to naszła mnie chęć, żeby zadzwonić do żony. Zadzwonić z czystej potrzeby serca, żeby sobie z nią czułości wymienić. Jak pomyślałem, tak też zrobiłem. Ułożyłem sobie co żonie powiem, złapałem za telefon, zadzwoniłem i...


Czułość


Tyś mi powietrzem, bez Ciebie się duszę,

A świat tęczowych nabiera barw z Tobą,

Małżonko kochana, serca królowo...

Kwitnąca miłość tak pełna jest wzruszeń.


Lecz kiedy uczucie obrośnie już kurzem,

I bardziej niż sercem, przeżywasz je głową,

To miłość, co wczoraj pachniała różowo,

Dziś prozą nie wierszem pisze scenariusze.


I kiedy serce moje gorące jak prodiż,

A od płomiennych porównań głowa mi pęka,

By je w miłosny wiersz ubrać świerzbi już ręka,


Po pracy sobie myślę, do żony zadzwonię,

I tą poezją już chciałem zwrócić się do niej,

Ona mi rzekła: Weź chleb kup. Tak z pół bochenka...


#zafirewallem #nasonety #diriposta

Komentarze (6)

@George_Stark Żony (ta jedna również pozdrawia) są nieustającym źródłem inspiracji. A jak ktoś ma ich kilka to już w ogóle.

Zaloguj się aby komentować