Dzień dobry się z Państwem,
Za starych, dobrych, żeglarskich czasów usłyszałem od starych wygów dobrą radę, która na całe życie zapadła mi w pamięć. Radą tą, która każdemu, kto znajdzie się na środku morza z żołądkiem wywróconym na lewą stronę, może się przydać, chciałbym się dzisiaj z dobroci serca z Państwem podzielić. No więc się dzielę:
Dobra rada
Spytał majtek oficera,
Ocierając usta żaglem,
Jak się pozbyć "mal de mer"a*?
Kiedy w sztorm wpłynęli nagle.
Gdy przez morską - rzekł - chorobę,
Treść żołądka z ust chce chlusnąć,
W cieniu dębu weź się schowaj,
By ci liści szum dał usnąć.
#nasonety #zafirewallem #diriposta
* znaczy "choroba morska" - tylko tak z francuska