Dzień dobry się z Państwem,
Połowę poniższego sonetu ukradłem, ale leżało sobie to tylko głupi by nie wziął
Gdzie jest Owca
Niby że strefa czystego transportu
i jeszcze zakaz użycia kopciuchów
i nie jest to miasto już gorszego sortu,
a wieczorami wciąż gęsto od duchów.
To nie są zjawy od Wyspiańskiego
i nie są to duchy od Charlesa Dickensa
to efekt opału, niezbyt czystego –
pelletu z domieszką owczego mięsa.
Bo owce w Krakowie nie mają lekko,
(choćby przez akcję z szewczykiem Dratewką)
Więc się chowają po krzakach w lesie.
Choć Owca Bojowa, w obawie przed Smokiem,
Zwiał do Katowic pośpiesznym krokiem,
A tak przynajmniej wieść gminna niesie…
#zafirewallem #wolnewiersze
