Dzień dobry, opryskałem się dziś Costa Mediterranea od Spezierie Palazzo Vecchio / I Profumi di Firenze
= Cool Water + Acqua di Gio + podwójna porcja rozmarynu - chemiczny piżmowy utrwalacz
Czyli zwyczajne męskie psikadło z epoki pre-saważowej. Parametrowo jest słabo, ale to norma dla tego typu zapachów, alternatywą byłoby nawalenie ambroksanu.
Historia zatacza koło niczym w memie z Dylanem
O ile Dylan jest chemolem nie do przejścia, to coraz częściej sięgam po takie zwyklaczki w nieco lepszej jakości.
Co Wam uprzyjemnia piątkowy poranek?
#perfumy #sotd #conaklaciewariacie


