Dzień dobry,

Jako że wczoraj w kościele katolickim rozpoczął się Wielki Tydzień, a jest to wyjątkowy czas to tradycja zobowiązuje też do wyjątkowych perfum, ja rozpoczynam go po staropolsku arabem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wybór padł na Hind al Oud Devotion, który dziś otworzył się jak nigdy technicznie-benzynowo, ale inicjatywę szybko przejęła genialna, bardzo soczysta i gęsta borówka amerykańska. Bazę kompozycji stanowi motyw wanilii i oudu znany z linii Emarati. Mimo, że jest prosto i liniowo to zapach daje ogromną satysfakcję w użytkowaniu.

Proszę się wyspowiadać #conaklaciewariacie

#sotd #perfumy

80fda2e0-c898-4dd2-a61c-ce8d5a7ff76c

Komentarze (43)

@pedro_migo Dokładnie, liczyłem na coś, co będę mógł bez zastanowienia zarzucić latem, ale ta jego niezbyt naturalna zieloność w połączeniu z jabłkiem zwyczajnie mnie męczy.

@pedro_migo powitać mile pachnące państwo, u mnie też HAO ale Hind czyli gladziutka róża, ładnie się nam zaczyna ten wielki tydzień, ciekawe co na świecenie jaj, Ja osobiście wypierdziele się ostro oudem i będę wyganiał szatana z kleru

@Cris80 obawiałem się tam mleka, ale okazało się, że świetnie wygładza i balansuje całą kompozycję. Lecz muszę jeszcze dobrze przemyśleć czy kupić flakon

@pedro_migo Dla mnie ta róża trochę za grzeczna ale też nie wykluczam flakonika bo bardzo podpasowal mojej żonie a i ja z miłą chęcią użyje od czasu do czasu

@Cris80 i faktycznie skręca trochę w kobiecą stronę. A gdybyś chciał bardziej męską różę to proponuję HAO Al Oud, którego niestety teraz bardzo trudno dostać

U mnie pol psika FM The Moon, potezna moca wlada ten sk⁎⁎⁎⁎syn. Kwaskowate liczi, jakis miszmasz skorzano-kadzidlano-"oudowy" fajne ale za mocne. Jak kiedys marudzilem ze naturalne perdumy sa slabe tak thr moon jest zdecydowanie za mocny. Nie znam drugiego tak silnie projektujacego zapachu ktory siedzi na skorze kilka kapieli.

@pomidorowazupa z linii Desert Gems to właśnie The Moon wydawał mi się najciekawszy, przynajmniej na papierze, bo faktycznie to żadnego nie poznałem. Jakoś sobie je odpuściłem zagłębiając się w Araby

@pedro_migo Interlude Black Iris, ale czuję w nim coś czego wcześniej nie czułem, to znaczy jogurt Fruvita Pure smak jagoda banan z biedronki

@pedro_migo Szcześć Allahu. Ja również kontynuuję staropolskie tradycje i wypsikałem się Khashab Al Oud Heritage od Abdullele Samad Al Qurashi który po roku nabrał mocy i się nieco zaokrąglił. Uważam go teraz za topkę w kategorii office scent a co do wspomnianego Devotion, to moja miłość do niego jest wielka jak do Ahojasa. Topka perfum ever.

@Mywave ostatnio testowałem nadgarstkowo wersję EDP. Świetna róża w retro stylu, zaczyna się miękko z piżmem, ale z czasem zyskuje przyjemnej ostrości, gdzie trochę kojarzyła się z Triad od Bortnikoff, ale w cywilizowanym wydaniu

@Grzesinek mi też Triad nie wydał się jakolwiek skomplikowany w noszeniu, powiedziałbym nawet że jest całkiem ok dla normika

@Grzesinek EO3 ma podobny przyprawowy charakter, ale jest po prostu łagodniejszy i dlatego bardziej noszalny

@Qtafonix moim zdaniem Triad to najbardziej wymagający Bortek

@pedro_migo zemfira jest trudniejsza, przynajmniej pierwsza wersja jaką miałem. No3 to prosta kompozycja, cytrusowa róża taif, piżmo,oud i garść przypraw, bardzo przyjemnie się nosi.

@Mywave poznałem Zemfira z aktualnego wypustu, Triad swoją drogą też znam aktualny i Zemfira odebrałem jako Triad w wersji light. Ale chyba ogólnie wszystkie zapachy Bortnikoff zostały wygładzone.

@pedro_migo Jezus już wjechał w dniu wczorajszym do Jerozolimy a dziś wypędzi kupców ze świątyni jerozolimskiej więc jak obyczaj każe stary aby poczuć klimat targowiska w takim miejscu zarzuciłem ALD Ambre de Coco czyli korzenno orientalny przyprawowiec.

@pedro_migo Trzeci raz go testuję i co raz to lepiej. Obok Beauty and the Beast jest godnym zawodnikiem do pełnej butli z tej kolekcji.

@Grzesinek u mnie wystarczył global i drugi dla pewności i kupiłem flakon. Pomyśl nad nim póki jest jeszcze u Lucjana w dobrej cenie, ja się szybko porwałem na niego i kupiłem bezpośrednio ze sklepu ALD, a parę tygodniu później był rzut w L4L

Z 7. kolekcji mam jeszcze Al Majmua - ten był pierwszym zapachem ALD, który w ogóle poznałem i kupiłem flakon już po pierwszym teście. Przy nim to już w ogóle się pospieszyłem, bo bałem się, że zaraz się wyprzedadzą… a z kolejnym testem zaczęła mnie uwierać wetyweria zanim namyśliłem się czy sprzedać to wspominany już drop u Lucjana i by mi nikt tego nie odkupił w retailu, ale z czasem zapach we flakonie się ułożył i wygładził i mam go do teraz, więc były perypetie

@pedro_migo Zawsze tak mam ze poki mam dekant to nie kupuje flakonu. Jak mi się skończy to mam nadzieję ze jeszcze będą dostępne a zapach mi sie nie znudzi.

@pedro_migo Odlewalem Eldo She Was an Anomaly i albo jestem nohandem, albo to trochę niewdzięczny flakon do odlewania i było trochę strat, w całym domu tym pachnie w związku z czym wybór był prosty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

HAO Lailac. Być może nie najmocniejszy koń w tej stajni, ale wciąż dość ciekawy. Miły, lekko amirkowy oud przysypany jakimś kwiatkiem, co nieco piżmowy, pudrowy nawet.

@dziadekmarian tak Lailac jeden z lżejszych - powiedziałbym poziom Barari - ale na lato sprawdzi się idealnie. A nie masz wrażenia, że wybrzmiewa jednak kobieco?

@pedro_migo Jadąc do pracy zastanawiałem się właśnie nad tym, bo mnie jedna pani obserwowała i tak czułem, że chciałaby zapytać, co to Jest to jak dotąd najbardziej kobiecy HAO, jaki znam.

Zaloguj się aby komentować