„Dzięki rządowi Prawa i Sprawiedliwości dostałem w pracy pierwszą od wielu lat podwyżkę”


Brzmi jak jeden z pasków propagandy sukcesu TVP, prawda?

Ale to typowa „pisowska prawda” - półprawda skierowana do ich elektoratu. Bo i owszem - dostałem 15% podwyżkę wynagrodzenia brutto, tyle, że to nie jest żadna podwyżka. To jest ledwie niepełne urealnienie zarobków do szalejącej w Polsce inflacji (GUS podał właśnie taką wartość, która i tak ma się nijak do obecnych kosztów życia). Więc tak naprawdę nie ma żadnej podwyżki, ale jest.

Tak się robi politykę w stylu „ciemny lud to kupi”.

#polityka

Komentarze (6)

@dolcetto To się bodaj nazywa 'wyrównanie'.


W ogóle skoro "pierwszą od wielu lat podwyżkę" to kto przez te ostatnie wiele lat rządził? xD

@dolcetto czyli wg Ciebie słowo podwyżka może być używane tylko wtedy gdy przekracza poziom inflacji? Czy to samo dotyczy podwyżek cen? Czy to także jest po prostu ich "urealnienie"?

Zaloguj się aby komentować