Dyscyplina myślenia #postoicku


Jednym z elementów praktyki stoickiej jest dyscyplina myślenia.

Po pierwsze, należy uświadomić sobie, że nie jestem myślami, a one nie są mną. To, że coś mi się pomyślało, nie musi oznaczać, że faktycznie tak uważam i każda myśl wcale nie musi pochodzić ode mnie. Myśl może się wytworzyć pod wpływem chwili, przez różnego rodzaju czynniki zewnętrzne. Na powstające myśli wpływają dawne doświadczenia, traumy, relacje, narracja płynąca z mediów, a także chwilowe samopoczucie wynikające chociażby z tego czy jestem wyspany, czy może głodny. O pewnych sprawach będę inaczej myśleć rano, a zupełnie inaczej wieczorem. To wszystko dowodzi, że myśli są czymś nietrwałym, ulotnym i niepewnego pochodzenia. Utożsamianie się z nimi jest, więc głupotą.


Takie myśli, nie powstające w drodze refleksji, wcale nie muszą dyktować moich zachowań, nie muszą też - w sposób znaczący - wpływać na to jak się czuję. Trzeba tylko nauczyć się je wyłapywać i nie dawać im paliwa w postaci uwagi. Jest to element psychicznej higieny, żeby nie pozwalać na to, żeby w głowie działo się wszystko co chce. Zamiast tego należy ukierunkować myśli na to czego faktycznie chcę, co uważam za warte uwagi, lub po prostu pozwolić im przeminąć.

Bo to, że zobaczyłem ładne auto wcale nie oznacza, że mam zaraz wchodzić na otomoto i trwonić swój czas na szukaniu tego czym chciałbym jeździć w przyszłości. Będzie to nie tylko strata czasu, ale też odbieranie sobie szczęścia z chwili obecnej. Jest to typowy wybieg ucieczkowy psychiki, która robi to z automatu, bo jest to ucieczka w przyjemność. Bo tu i teraz trzeba mierzyć się z obowiązkami, sobą i światem. Tylko czy to naprawdę jest takie straszne? A może to tylko dyskomfort, którego przełamanie może dać sporo satysfakcji?


Regularny trening myślenia, wyłapywanie zbędnych i szkodliwych myśli, a następnie ucinanie ich, może być skutecznym remedium na overthinking. Pomocne będzie zadawanie sobie pytań typu - skąd dana myśl przyszła, jak na mnie oddziałuje i dokąd może mnie zaprowadzić.

Wypracowując dyscyplinę myślenia wzmacniam tym odporność psychiczną, bo po ciężkim doświadczeniu, będę mógł sprawnie przekierować swoje myśli dalej, żeby skupić się na tym na co mam wpływ, zamiast udręczać się rozpamiętywaniem tego czego zmienić się już nie da.


#stoicyzm #dosiebiesamego #praktykastoicka

f3515eb3-8b78-42d9-a04d-e77cdb4eb89f

Komentarze (20)

Kurde, to się mega pokrywa z tym co robię ostatnio. Znajomy mi polecił apke do medytacji Waking up I tam bardzo dużo medytacji opiera się właśnie na analizie skąd się biorą myśli i na tym żeby się z nimi nie identyfikować

@splash545 to samo usłyszałem na terapii. Sama prawda. U mnie bardzo się sprawdziło właśnie zdanie sobie sprawy, że nie każda myśl jest "moją myślą" w sensie bycia moim przekonaniem i nie każda myśl warta jest pochylania się nad nią.

@WatluszPierwszy przestanie utożsamiania się z własnymi myślami było jednym z przełomów w moim rozwoju wewnętrznym i dało mi sporo luzu w głowie.

@ten_kapuczino dziękuję, tak moje. Napisałem wczoraj po porannej refleksji jako wpis do dziennika, a później tylko lekko rozwinąłem.

No i nie wchodz na otomoto

Już się oduczyłem tej formy rozrywki.

@splash545 tak myślałem, że to twoje :D Bardzo dobrze napisane.

A w nawiązaniu do tego co wymyślili buddyści, to zaczęło się to jeszcze wcześniej, bo od tego skąd buddyści się wzięli. Jednymi z najstarszych tekstów filozoficznych są upaniszady. Są bardzo stoickie :D

@CzosnkowySmok stoicyzm >>> buddyzm
po obserwacji tego jak wygląda buddyzm w Azji Południowo-Wschodniej doszedłem do wniosku, że na zachodzie się mitologizuje tą religię. W Azji warstwa dążenia do oświecenia jest przykryta grubą warstwą wierzeń w magię i demony.

Im mocniej interesuje się stoicyzmem, tym mocniej dochodzę do wniosku, że zachodni buddyzm jest tylko przykrywką dla myśli stoickiej - pewnego rodzaju reinkarnacja. Widoczniej łatwiej dziś o opowiadać o wolności od emocjonalnego więzienia, kiedy używa się mitu mądrości wschodu. Pewnie to ma związek z ruchem kontrkulturowym drugiej połowy XX w., gdzie wszystko co zachodnie było "be", a wschodnie "cacy".

Jak dla mnie stoicyzm się sam broni i łączenie z buddyzmem jest zupełnie niepotrzebne.

@ten_kapuczino no buddyzmy są różne. Ja osobiście cenię sobie ten bez religii czyli zen. Choć uważam, że stoicyzm jest przedstawiony w dużo bardziej przystępny sposób dla człowieka z kultury zachodu.


Stoicyzm się broni, buddyzm też się broni. Mają podobieństwa, mają teżróżnice i osobiście uważam, że nurty te powstały niezależnie od siebie i starożytni myśliciele doszli w pewnych punktach do podobnych wniosków.

@splash545 @CzosnkowySmok @ten_kapuczino trzeba jednak dodać, że sama filozofia grecka czerpała z Indii, czy to pośrednio czy bezpośrednio. W drugą stronę też zresztą to działało. Więc to podobieństwo pewnych dogmatów czy myśli może nie być do końca przypadkowe.

@QvintvsCornelivsCapriolvs nigdy jakoś głębiej w ten temat nie wchodziłem, więc pewnie masz rację. Ja po prostu lubię sobie myśleć o tym temacie w pewien sposób.

@QvintvsCornelivsCapriolvs a są na to konkretne dowody? Chętnie się dowiem więcej. Bo wymiana idei była o wiele trudniejsza ale na pewno istniała.

@ten_kapuczino jeśli chodzi o filozofię to Pyrron, jeden z filozofów którzy podróżowali w orszaku Aleksandra do Indii, zaadaptował nauki buddyjskie ( prąd nazywany jest od jego imienia pyrronizmem). Uczyć się miał od "gymnosofistów", czyli dosłownie "nagich mędrców" (Bramini?). Także sofiści i parepateicy mieli podróżować do Indii. W Greko- Baktryjskich i Greko- Indyjskich księstwach powstałych po rozpadzie władztwa Aleksandra, niektórzy bazyleusi wymieniali się nawet jako "podążający za dharmą". Co mogło by sugerować, że wręcz przejęli buddyzm, choć tu byłbym ostrożny.
Można jeszcze wymienić wpływy w sztuce, bardzo ważne są na przykład przedstawienia bogów hinduskich jako ludzi, a także pierwsze przedstawienia Buddy jako człowieka- to bardzo mocny wpływ grecki i silna wolta w myśleniu.
Na subkontynencie zaczęły też się pojawiać kolumny wotywne, wcześniej nieznane.

@ten_kapuczino ja się tutaj odniosłem do starszych tekstów filozoficzno-religijnych, które są podwaliną dla wielu religii i filozofii.

Upaniszady odkryłem niedawno i dopiero badam temat. Wygląda na to, że filozofia jest znacznie starsza niż nam się wydaje i opieramy się jedynie na tych skrawkach, które dotrwały do dzisiejszych czasów.

Natomiast mam podobne zdanie o buddyzmie, natomiast też doceniam ten nurt.

@QvintvsCornelivsCapriolvs

Pyrron, jeden z filozofów którzy podróżowali w orszaku Aleksandra do Indii, zaadaptował nauki buddyjskie ( prąd nazywany jest od jego imienia pyrronizmem)

Bardzo ciekawe, poszukam

@splash545 @QvintvsCornelivsCapriolvs

Ja gdzieś wpadłem na informacje w tamtym roku o podejrzeniach stałego kontaktu kultury śródziemnomorskiej z indiami jeszcze długo przed Chrystusem. I właśnie nie chodziło o sam handel ale o stałą komunikację.

Ale dokładnie nie pamiętam jak to było opisywane.

Zaloguj się aby komentować