Komentarze (8)

Muszynka - znałem chyba każdy próg wodny. Latem dzieciaki robiły tamy i można się było elegancko kąpać. Skoki do wody w starych trampkach, buszowanie w łopianie, łapanie raków.

Kiedy byłem tam ostatnio, to prawie pękło mi serce widząc, jak wszystko się zestarzało, zerodowało, podniszczyło. Dlatego też nie lubię odwiedzać miejsc z dzieciństwa - nie chcę brudzić sobie pięknych wspomnień bezlitosną rzeczywistością.

Zaloguj się aby komentować