Dobry dzień

Zaczynamy nowy tydzień więc wypadało by żebym go otworzył #conaklaciewariacie, dziś żywiczny przyjemniak czyli Palace De Aziz Jaber&Kindi, piszcie co tam u zorganizowanej grupy perfumowejdzisiaj.

Miłego tygodnia i smacznej kawusi.

#perfumy #sotd

762c39bd-46c0-4669-8170-2e4fb4afed85

Komentarze (32)

@Cris80 Rasasi Dhan Oudh Al Cambodi - złote jajo od @pomidorowazupa oud w sprayu "złagodzony" lekkim piżmem. Przyjemnie się nosi ale komplementogenny to on nie jest (nie w tej części świata) 😂

8fb263f8-821e-4181-aa7f-1720b80f51f0

@Cris80 no dzień dobry, u mnie Tuscan Leather, przeruchany klonami, mimo że sam pewnie jest klonem, ale wciąż dobry, tylko jak kocham skóry, tak jakoś w nosi mi się je gorzej niż przyjemniaczki

@prodigium według mnie dobrym kompromisem między skórzanym śmierdzielem a przyjemniaczkiem jest Sillage od Kinetic. Czuć DNA tuskacza ale jest fajniejszy w noszeniu

Jogi Jawab E Shikwa - top 3 z tego co mam od Jogi. Roza, oud i pizmo plus troche sandalowca. Pachnie to jak nic innego, zreszta jak kazdy z zapachow Jogi. Nie znam zapachu w ktprym by bylo az tyle roznych absolutow roz, to jest cos pieknego. Jest czyste pizemko, sandalowiec i zwierzaki w postaci hyraceum i bobra - te skladniki sa tym razem tlem dla oudu, ktory w tej kompozycji znajduje sie w ilosci 2g na 15ml soku, czyli ze jest go od c⁎⁎ja. Poczatek kompozycji to cos nie do opisania, a z czasem wcale nie jest gorzej dalej jest pieknie ale nie az tak jak przez pierwsze kilka chwil. Po kilku godzinach kiedy oud gra glowne skrzypce mozna dostrzec wyrazny aromat cynamonu, ale nie pylistego - nie mam pojecia co pachnie jak cynamon a nim nie jest wiec stawiam na oud, ktory potrafi pachniec jak wszystko;) kocham ten zapach

8962c666-90ba-4ef0-aca6-19baf52495fe

@pomidorowazupa Jogi to topka (subiektywnie) jeśli chodzi o umiejętne zblendowanie tak jakościowych składników.

@BND @pomidorowazupa w tych paru co poznałem akurat miałem wrażenie jakby brakowało kropki nad i, ale mimo wszystko mam w planach aby głębiej zapoznać się z marką

@pedro_migo warto, szczegolni te drozsze zapachy sa super bo maja super skladniki. Zgadzam sie z Toba, brak tej kropki nad i w wielu ich zapachach a moze nawet we wszystkich. Warto jednak wracac i testowac je po kilku miesicach, bo z tego co wiem to to sa swieze soki i z mojego doswiadczenia zmieniaja sie bardzo na plus, np. Jawab e Shikwa mial tylko otwarcie piekne a teraz po pol roku zapach w kolejnych fazach gra calkowicie inaczej niz na poczatku, powychodzily nowe szczegoly i ogolnie sie zmienil co jest bardzo fascynujace dla mnie. Rubaru tak samo, na poczatku wydaw sie byc dosyc "plytkim" olejkiem w ktorym glowna role gral sandalowiec a po pol roku zmienil sie nie do poznania. Dodatkowo na zmiane zapachu wplywa fakt ze nie robia filtracji soku, a co za tym idzie to ze we flakonie mamy paste z pizma, cywetu, szafranu i wielu innych smakowitosci, ktore z czasem oddaja swoje cudownie pachnace esencje.

Zwykle omijam te wpisy ale Vi Et Armis to aż ciężko się nie pochwalić. Jeszcze z kurtki przebija wczorajszy overspray GGA i to jest zacny layering.

@Cris80 Dzień dobry! Palace de Aziz to ostatnia pozycja od J&K (z perfum), której jeszcze nie dorwałem.


U mnie zachwyt nad damskim Eau de Givenchy (wersja z narcyzem i mchem dębowym, chyba ta z 2007). Jakież to złożone. Dlaczego baby przestały chcieć tak pachnieć? Nie wiem, a nawet się nie domyślam.

Zaloguj się aby komentować