Dobra, chyba mogę odhaczyć markę jako sprawdzoną , a jak była rok temu akcja z fejkowymi amłażami na anulino to sie zastanawiałem co to jest, i o co ten raban xD

Nadal nie poznałem opusów IV oraz VII, natomiast Opusa X oddałem za darmo bo to śmierdziel nieprzyjemny [chociaż wiem że to #niepopularnaopinia].

Za Portrayalem schowała się odlewka Mythsa.


Od sierpnia nie kupiłem żadnego flakonu, więc chyba wygrałem z nałogiem! No dobra, kupiłem Lyrica ale anulowali więc się nie liczy xD

#perfumy

92e8158b-7d04-4138-9476-0370ae7a41c4

Komentarze (19)

@Barcol a zapomnialem o woman xD z tej "serii" to jeszcze kilku nie poznalem, np woman interlude czy journey. Ale ogolnie moim zdaniem meskie sa lepsze. Damskie bardzo przypominaja mi starsze klasyki.

@testowy_test moim zdaniem poznac "cale" amouage to mus dla takich jak my. I jak dla mnie to zdecydowanie warto. Stosunek ceny do jakosci amouage ma/mialo znakomity.

@testowy_test @pomidorowazupa W sumie z większości jestem raczej zadowolony, ale z drugiej strony to i tak kupe kasy wydałem jak na pachnący alkohol. Z trzeciej strony poznałem Mythsa, TOP1 zapach po Kourosie, więc warto było xD

@Barcol Odhaczysz, gdy spróbujesz ich starych olejków np. Tribute, Homage. itd. To dorobek o wiele bardziej wartościowy, niż psiukacze

@kris1111 ale dorwac sie do tego w sensownej cenie to jest tragedia. Choc bylo jakis czas temu chyba na allegro w przyzowoitej cenie o ile sie nie myle.

@pomidorowazupa Owszem, były trzy flaszki w dobrych pieniądzach. Zasadniczo, to jest problem z trafieniem ich. Ale gdy już upolujesz, to smakują podwójnie.

Jeśli coś zostało zamienione na flakon, to znaczy że było warto

Zachęcony jakimśtam prestiżem marki sprawdziłem chyba z 15 zapachów i jakoś nic nie zaiskrzyło, więc więcej w to brnąć nie zamierzam.

A co do opusa vii to chyba jedyny ktorego nie moge zniesc przez pierwsze kilka godzin. A opus iv jest bardzo ciekawy, ten kmin bardzo czesto wychodzi u mnie na pierwszy plan. Ale czasem wogole go nie ma i jest przepieknie, nie wiem od czego do zalezy.

@Barcol Osobiście uważam ze marka ma wystarczająco bogate portfolio by każdy amator orientalszczyzny znalazł dla siebie choć jeden aromat. Natomiast mało kiedy lub wcale nie spotkałem się z opinią aby komuś siadly wszystkie zapachy.

Jako dowód dodam że jestem w grupie uwielbiajacych IV, VI i VII a nie trawie Journeya i Memoira choć wiem ze mają masę fanów.

Nie jest tez tajemnica ze dla starych fanów marki Amuraż popełnił se-pukku wraz ze zmianą team leadera. Taraz to marka dla innego targetu.

@Grzesinek To prawda! Dla mniechyba największymi odpychaczami są Figment, Bracken i Opus X, za to Myths, Opus IX, Reflection, Epic czy Lyric to topka.

@Barcol Ja również zbliżam się do zamknięcia przygody z Amouage (w żadnym wypadku nie do jej zakończenia). Dzięki grupie dość wcześnie zacząłem testować tę markę i dzięki temu od zapachów dla małych dziewczynek wykonałem dość dużego i opłacalnego susa, przeskakując nad Tomem Fordem, Creedem, oraz innymi droższymi markami wprost do skomplikowanych, wymagających zapachów. Bo takimi właśnie zapachy od Amouage mi się wydawały rok temu. Obok żadnego nie przeszedłem obojętnie; pierwszym "wow" był Beach Hut, pierwszym szokiem Overture, pierwszym symbolem elegancji Reflection. Każdy coś tam w sobie miał. Amouage wyznaczył mi jakiś kierunek w tej pasji i stał się granicą pomiędzy starym a nowym hobby. Z niemal trzydziestu poznanych zapachów na pewno będę wracał do pięciu czy sześciu. Tego, że Amouage zmienił się na przestrzeni lat nie zdążyłem odczuć, ale na pewno zmienił się w mojej głowie wraz z poszerzaniem horyzontów. Dziś większość tych zapachów nie jest mi już potrzebna. Jednak wszystkie były potrzebne w pewnym czasie - właśnie do wykształcenia perspektywy postrzegania zapachów. W tym kontekście to świetna marka.

To znaczy, że nie doczekam się odżycia #barcolwoncha? :c

To mój ulubiony tag na całym hejto i vikop i z zamiłowaniem czytałem te recenzje

Zaloguj się aby komentować