Dlaczego miałbym próbować dostać się do komnat cezara? Człowiek rozsypuje suszone figi i orzechy: dzieci się na nie rzucają i walczą o nie. Dorośli tego nie robią, ponieważ uważają, że te rzeczy mają zbyt małą wartość. Jeśli jednak ktoś rzuci w podobny sposób muszelki, nie zainteresują się nimi nawet dzieci. Rozdzielane są prowincje? Pozwólmy, by zajęły się tym dzieci. Rozdzielane są stanowiska pretorów i konsulów? Niechaj to dzieci o nie walczą, pozwalają się wykluczyć, zbierają razy, całują dłonie darczyńców i niewolników; dla mnie te rzeczy są niczym suszone figi i orzechy. Co to oznacza? Jeśli nie zdołasz ich zdobyć, gdy cezar je rozsypuje, nie martw się. Jeżeli suszona figa spadnie ci na kolana, weź ją do ręki i zjedz, gdyż w takim stopniu możesz cenić nawet figę. Gdybym jednak miał się schylać, przewracać rywali lub dawać im się powalić, a oprócz tego schlebiać tym, którzy mają dostęp do komnat cezara, czegoś takiego nie jest warta ani suszona figa, ani żadna inna z rzeczy(...)
Epiktet, Diatryby
#stoicyzm
