Dawno nic nie wstawiałem, bo tak naprawdę nie było czego.


Dziś jednak nawiedził mnie janusz, z resztą robi to codziennie. Oczywiście standardowe pytanie (kto zgadnie wyłapie pioruna) i... "w kwestii tej podwyżki, to budżet jest planowany na nie pod koniec roku".

Prawie wygryw, bo obiecał, ale czy da?

Na pewno będzie kręcenie wąsem, już było jak to mam się pospieszyć z projektami, bo "mają ograniczony mały budżet, a to małe projekty są".


#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza#januszex#kolchoz

Komentarze (11)

Wszelkie gadki o podwyżkach kiedyś tam są warte tyle, co rozmowa o pogodzie.

Albo dostajesz tu i teraz, albo zmiana warunków na piśmie z określoną datą, albo to jest gówno warte i nie należy się do takich deklaracji przywiązywać.


Pewien wyjątek może stanowić sytuacja, gdzie masz potwierdzone faktami, że ktoś podobne deklaracje realizował zgodnie z zapowiedzią, ale to wtedy zwykle są też konkretne deklaracje co do czasu i kwoty.

@slawek-borowy a to, to ja wiem Niedosyć, że przeciągnął sprawę o miesiąc, naobiecywał, to jeszcze nie wiadomo ile tego wyjdzie. Brakuje żeby rzucił 100 zł i uważał za spełnioną obietnicę

To jest januszex, tu nie ma logiki ani praw pracownika. Nie jest jak w stereotypach: "cieszcie się, że macie pracę" albo "przynieś swój komputer jak chcesz tu pracować", ale wciąż rozwiązania są przynajmniej siermiężne.

Zaloguj się aby komentować