Czyżby Marek Suski, tytan intelektu, nie wiedział, że do ustalenia czy miało się zawał wystarczy EKG?
Marek Suski pojawił się we wtorek w prokuraturze, gdzie miał zostać przesłuchany w charakterze świadka. W pewnym momencie poseł PiS stwierdził, że poczuł się źle i ma zawał. — Wezwano pogotowie, które nie potwierdziło zawału i poseł na własnych nogach opuścił prokuraturę — poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
#wiadomoscipolska #polityka

