Czyli jak dobrze rozumiem to Glapa chce zrealizować zysk na złocie i przekazać to do ministerstwa finansów, ale tylko pod warunkiem że rząd zrobi z tymi pieniędzmi to co on i Batyr sobie wymyślili?
Przecież to z każdej możliwej strony wygląda na jakieś monstrualne przekroczenie kompetencji i zdradę stanu? A do tego samograj dla rządu bo jak PiS gadał, że jest duży deficyt, to teraz PO może tłuc przekaz, że był deficyt przez Glapę i jego 200 miliardów.
Jak do tej pory z reguły broniłem chłopa tak to są jakieś opary absurdu. xD
#polityka
