@Scooter Ktoś, kto stoi na dole i skraca linę (u góry jest kołowrotek, ty wchodzisz, więc lina, do której jesteś przypięty byłaby luźna i nie chroniłaby przed upadkiem, jeśli ją ktoś wybiera na bieżąco, to nawet jak odpadniesz, to nie spadniesz). Kiedy masz dość, to może ją napiąć i możesz sobie odpocząć lub zdecydować, że zjeżdżasz na dół, wtedy osoba asekurująca zwalnia powoli linę i jedziesz windą w dół.
Idziesz z kimś, ty wchodzisz on asekuruje, on wchodzi, ty asekurujesz (i odpoczywasz). Warto, żeby była podobna waga. Bez drugiej osoby zostają buildery na dole, albo ścianki z automatyczną asekuracją.