Czy są wśród nas ludzie, którzy mają wiedzę albo sami praktykowali stabilizacje kwiatów albo innych roślin? Jakieś wskazówki albo rady? Teoretycznie można kupić gotowe, ale po pierwsze żeby nie było zbyt łatwo chciałbym stabilizować inne kwiaty, a najpopularniejsze w sprzedaży są róże, a poza tym lubię #diy

#kwiaty #chemia

Komentarze (7)

@starebabyjebacpradem oj nie, nie. Chodzi o, nie wiem jak to nazwać, "nasączanie" rośliny, np. kwiatu róży czymś co powoduje, że kwiat nie usycha po kilku dniach tylko wydaje się świeży przez długi, długi czas. Piszę, że nasączane czymś bo dopiero szukam informacji, google wypluwa że to gliceryna. Dlatego szukam kogoś kto ma jakąś wiedze bo ja kojarzę tylko temat stabilizacji drewna, które robi się żywicą pod ciśnieniem

@-nvm- w technikum jeszcze no robiliśmy suszenie czyli też swego rodzaju stabilizacja kwiatów w piasku aby zachowywały kształt świetnie to wychodziło.

Jeżeli chodzi o przedłużenie życia kwiatom po ścięciu w wazonie. To są różne metody. Począwszy od miodu, łyżeczka na litr chyba. Jakaś polopiryna? Jeśli chcesz stabilizować je coś w rodzaju suszenia? To nie wiem, nigdy tego nie przerabiałem. Może jakieś żywicę? Może woski? Albo nie ciężko jest coś takiego podać roślinie przez korzenie lub przez łodygi czy liście.

@Zielonywewszystkim oo, to suszenie w piasku ciekawe. Opiszesz po krótce jak to robiliście?

Co do stabilizacji to trochę inny proces niż to przedłużanie życia kwiatom w wazonie. Wygoogluj sobie "wieczna róża". To taka róża, która była zwykłą, żywą różą ciętą. W procesie stabilizacji woda w liściach, płatkach i łodydze została zastąpiona gliceryną z różnymi dodatkami (pewnie każdy producent ma swoją tajemniczą mieszankę) i dzięki temu potrafi stać latami i wyglądać praktycznie jak świeża.
No i z tego co się doszukałem do tej pory to w warunkach domowych można po prostu świeżą róże wstawiać do mieszanki gliceryny z wodą w wazonie, ma tam stać od kilku dni, niektóre źródła mówią, że nawet do kilku tygodni.
Proces przemysłowy podobno wykorzystuje glicerynę z alkoholem i wodą (+te różne dodatki) i zanurza się kwiaty/ rośliny w tej mieszance i wstawia do komory próżniowej i proces z kilku tygodni skraca się do kilku godzin. A dzięki próżni cały kwiat jest lepiej spenetrowany przez mieszankę i dłużej wytrzymuje niż taki stabilizowany w domowych warunkach. No ale to suche informacje z neta, stąd ten wpis bo szukam praktyków zanim zacznę eksperymentować. Wole kupić/ zrobić komorę próżniową jeśli to ma zadziałać niż na marne trzymać kwiaty w glicerynie przez dwa tygodnie

Zaloguj się aby komentować