Czy martwe dzieci w grach wideo to taboo?

W „GTA” możesz zabić setki ludzi, ale żadnego dziecka. W „Skyrimie” dzieci są nieśmiertelne, a w „Falloucie” – nietykalne. Deweloperzy nie robią tego przypadkiem. To niepisany zakaz, który obowiązuje w całym przemyśle gier.


Dlaczego właśnie dzieci są granicą, której nie wolno przekroczyć, skoro to tylko piksele? Czy to etyka, hipokryzja, a może ewolucyjny instynkt ochrony młodych?


Niektóre gry – jak BioShock, This War of Mine czy Spec Ops: The Line – odważyły się wejść na ten teren. I choć nie pokazują przemocy wobec dzieci dosłownie, to zmuszają gracza do konfrontacji z niewygodnymi emocjami.

Bo w świecie, gdzie możemy zabić wszystko, pytanie o to, czego nie wolno nam zrobić, staje się najbardziej ludzkie.


Cały artykuł: Czy martwe dzieci w grach wideo to taboo?


#gry #technologia #psychologia #filozofia #kultura #spoleczenstwo #skyrim #fallout #gta #ai #sztucznainteligencja #racjonalia #vr #gamedev #przegryw

Komentarze (6)

@LondoMollari Tak, to taboo Znakomita większość gier nie pozwala na ich zabijanie - oczywiście zawsze znajdą się wyjątki, które zrobią wręcz na odwrót

Zaloguj się aby komentować