Komentarze (8)
@d.vil ten aktualny nalozylem,bo akurat moj mlody nie chcial dzisiaj nalozyc do szkoly:) A tak serio- ten jest o tyle spoko,ze praktycznie w ogole go nie czuc jak nosisz,jest bardzo lekki,a elektroniczny wyswietlacz jest czytelny( podswietlenie dalej chujowe xd) i wygodny.
Ja mam dwa mechaniczne zegarki( niedlugo planuje kupic trzeci),ale z takimi zegarkami jest duzo zabawy,a taki elektroniczny kupisz raz i co kilka lat tylko wymieniasz baterie. I takie casio kosztuje kolo 100 zl,a najtansze mechaniczne zegarki dobrej klasy to koszt kolo 1000 zl- jest roznica :)
@d.vil
Są tanie i trwałe, a producenci wciąż je tłuką - to chyba wystarczy.
Chyba z lat '80. Miałem komunię w 83. i wtedy to był hit nad hity. Koniecznie musiały mieć różne melodyjki alarmu do wyboru. Kto miał więcej, ten automatycznie miał większy szacun.
Taka anegdotka. Panowała wtedy masowa taniocha z Honk-Kongu, a ja dostałem firmowy zegarek od ciotki z Austrii. Niestety, ona nie wiedziała, jak ważne były te melodyjki, a bardziej skupiła się, żeby był porządny, więc mój miał tylko pikanie. Te zegarki kumpli to ginęły masowo na froncie codziennego użytkowania, a mój ktoś mi zaj€bał na basenie, dopiero jak miałem 18 lat. 10 lat mi służył i guziczki jak nowe wciąż chodziły.
EDIT - znalazłem zdjęcie tego modelu, wygląda jak mój:

Zaloguj się aby komentować

